Powstaje kontynuacja filmu "Pasja". Gibson przekazał nowe informacje

Dodano:
Aktor i reżyser Mel Gibson Źródło: PAP/EPA / ETTORE FERRARI
Mel Gibson przygotowuje kontynuację filmu "Pasja" z 2004 roku. "Zmartwychwstanie Chrystusa" będzie dwuczęściową produkcją poświęconą wydarzeniom po śmierci Jezusa. Pierwsza część ma wejść do kin w maju 2027 roku.

Reżyser podkreślił, że punktem kulminacyjnym historii Jezusa nie jest sama Męka, lecz Zmartwychwstanie. – Tym, co naprawdę zadziwiające, jest to, że ktoś powraca do życia własną mocą po publicznej śmierci, a następnie ponownie pojawia się publicznie – stwierdził.

Gibson zaznaczył, że świadectwo Zmartwychwstania nie ograniczało się do apostołów. – Setki ludzi Go widziały, były tego świadkami i głosiły to – podkreślił.

Nad projektem reżyser pracuje od prawie 20 lat, a około dekady poświęcił na przygotowanie scenariusza. Film ma ukazywać Zmartwychwstanie w kontekście całej historii zbawienia, z nawiązaniami m.in. do Abrahama, Mojżesza i Dawida.

Świadectwa po obejrzeniu "Pasji"

Gibson wspominał również "Pasję", której realistyczne przedstawienie Męki Pańskiej wzbudziło po premierze liczne kontrowersje. Jak wyjaśnił, zależało mu na pokazaniu skali cierpienia Chrystusa.

Przyznał, że otrzymywał później świadectwa widzów, którzy pod wpływem filmu zdecydowali się na zmianę życia. – Byli ludzie, którzy po obejrzeniu filmu poszli wyznać poważne grzechy, które przez lata utrzymywali w tajemnicy – powiedział.

W rozmowie reżyser mówił także o Maryi, podkreślając jej pokorę i obecność przy cierpiącym Synu. Przyznał, że na sposób przedstawienia Matki Bożej w "Pasji" wpłynęły wizje bł. Anny Katarzyny Emmerich.

"Zmartwychwstanie Chrystusa". Co wiadomo o nowym filmie Gibsona?

W przeciwieństwie do "Pasji", nakręconej głównie po aramejsku i łacinie, nowy film powstaje w języku angielskim. Gibson tłumaczył, że rozbudowana fabuła sprawiła, iż tym razem zdecydował się na takie rozwiązanie.

Reżyser nie ujawnił, który z aktorów "Pasji" pojawi się w kontynuacji. Wiadomo jedynie, że będzie to jedna osoba.

Gibson przyznał, że długi czas powstawania filmu postrzega w perspektywie Opatrzności. – Myślałem, że to dzieje się zbyt późno, dwadzieścia trzy lata później. W gruncie rzeczy prawdopodobnie dzieje się to w samą porę. To nie jest mój harmonogram – powiedział.

Zapytany o życie po śmierci, reżyser wskazał na cztery rzeczy ostateczne: śmierć, sąd, niebo, piekło. – Trzeba się więc przygotować – dodał.

Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...