KO wygrywa, ale to prawica może przejąć władzę. Zaskakujący układ sił
Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, wygrałaby je Koalicja Obywatelska. Na ugrupowanie Donalda Tuska chce zagłosować 33,34 proc. badanych. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu".
Drugie miejsce zajmuje Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 22,23 proc., a trzecie Konfederacja Wolność i Niepodległość, którą wskazało 13,54 proc. respondentów.
Do Sejmu weszłyby również Nowa Lewica z poparciem na poziomie 8,23 proc., Konfederacja Korony Polskiej – 8,02 proc. oraz Rozwój Plus – 5,14 proc.
Cztery partie prawicowe z wynikiem blisko 49 proc.
Najciekawiej wygląda jednak potencjalny układ powyborczy. Po zsumowaniu wyników partii prawicowych – PiS, Konfederacji Wolność i Niepodległość, Konfederacji Korony Polskiej oraz Rozwoju Plus – okazuje się, że rozumiany blok prawicowy osiąga 48,93 proc. poparcia. Na razie żadna z wymienionych formacji nie deklaruje jednoznacznie, że jest gotowa zawiązać w przyszłym Sejmie koalicję.
To wyraźnie więcej niż łączny rezultat KO i Nowej Lewicy. Te dwa ugrupowania mogą liczyć bowiem razem na 41,57 proc.
Taki wynik dawałby partiom prawicowym bardzo mocną pozycję w walce o większość parlamentarną. Sam procent głosów nie przesądza jednak automatycznie o liczbie mandatów – ta zależy również od rozkładu poparcia w poszczególnych okręgach oraz od tego, ile głosów przypadnie ugrupowaniom, które nie przekroczą progu wyborczego.
Dopiero po doliczeniu wyników Partii Razem, PSL oraz Polski 2050 wszystkie wskazane w badaniu ugrupowania centrowe i lewicowe osiągają łącznie 50,93 proc.
Sondaż Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu" przeprowadzono w dniach 1–2 września na próbie 1008 dorosłych Polaków.