Korwin-Mikke: Moralna racja jest po stronie Rosji, a nie Ukrainy
Wojna rosyjsko-ukraińska wyraźnie zmierza do końca, po prostu dlatego, że ludziom się już znudziła. Nikomu się już nie chce oglądać komunikatów z placu boju ani już za to płacić – widać wyraźną niechęć. Oczywiście klasy polityczne chcą płacić, bo to nie z ich pieniędzy, prawda, tylko z naszych podatków, no ale zwykli ludzie już mają dosyć płacenia na Ukrainę, która przecież te pieniądze rozkrada w sposób wręcz nieprawdopodobny. Natomiast, proszę Państwa, trzeba zastanowić się nad sensem tej wojny, bo jedną rzeczą są sprawy moralne, a drugą rzeczą jest polityka.
W polityce nie decyduje moralność, tylko decyduje interes. Ja jestem politykiem polskim i mam interes w tym, żeby dbać o Polskę, o mój kraj. Do pewnego stopnia muszę uwzględniać interes państwa polskiego, bo to jest nieco innego niż interes Polski.
O interes państwa polskiego też trzeba dbać, bo jak tam państwo całkiem zdechnie, to będzie niedobrze. Więc, proszę Państwa, ja jako polityk polski o to dbam. I zupełnie mnie nie interesuje, co się stanie w innych krajach, inne kraje mogą diabli wziąć.