Zandberg pokazał Tuskowi zdjęcie. "Pan po prostu tych ludzi zdradza"

Dodano:
Adrian Zandberg (Razem) Źródło: PAP / Albert Zawada
Zostawiam panu to zdjęcie. Niech pan na nie patrzy, głosując za wyborem swojego przybocznego do Trybunału Konstytucyjnego – zwrócił się do Donalda Tuska Adrian Zandberg.

Sejm zdecyduje w piątek o wyborze nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jednym z kandydatów na to stanowisko jest, zgłoszony przez klub Koalicji Obywatelskiej, Maciej Berek – jeszcze do niedawna minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

Przed głosowaniem odbyła się burzliwa dyskusja. – Panie premierze, coś dla pana przyniosłem. Nie wiem, czy pan pamięta. 2016 rok, kiedy PiS-owcy zaatakowali Trybunał Konstytucyjny. Miasteczko pod KPRM, tysiące ludzi na ulicach, łańcuch świateł, wielkie zgromadzenia przed Pałacem Prezydenckim. Pamięta pan, panie premierze? Pamięta pan to? – zwrócił się do Donalda Tuska współprzewodniczący partii Razem Adrian Zandberg. Obok sejmowej mównicy postawił wielkie zdjęcie tłumu protestujących przeciwko zmianom w sądownictwie za rządów PiS.

Zandberg wytknął Tuskowi hipokryzję

– Panie premierze, ci ludzie nie wychodzili, żeby jedni zastąpili drugich. Ci ludzie wychodzili w obronie wartości. Ci ludzie, my wychodziliśmy w obronie zasad. Dzisiaj tą decyzją, zgłaszając ministra do Trybunału Konstytucyjnego, pan po prostu tych ludzi zdradza, występuje pan przeciwko tym wartościom – stwierdził Zandberg.

– Zostawiam panu to zdjęcie. Niech pan na nie patrzy, głosując za wyborem swojego przybocznego do Trybunału Konstytucyjnego – dodał.

Maciej Berek jest radcą prawnym, doktorem nauk prawnych, adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jest też ekspertem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych. Od 2023 r. był członkiem rządu. W 2025 r. objął funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

Przypomnijmy, że w 2024 r. koalicja rządząca uchwaliła projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, wprowadzający czteroletnią karencję dla członków rządu oraz parlamentarzystów ubiegających się o funkcję sędziego. Ostatecznie przepisy te nie weszły w życie. Ustawa została zablokowana przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...