Znany niemiecki producent ogłosił upadłość. Przegrał z konkurencją z Azji

Dodano:
Mężczyzna z plecakiem Źródło: Pixabay / Pexels
Niemiecka firma Red Rebane, znana z produkcji plecaków i toreb rowerowych z charakterystycznym logo czerwonego lisa, jest niewypłacalna i złożyła wniosek o upadłość.

Przedsiębiorstwo nie poradziło sobie z rosnącymi kosztami produkcji, skutkami pandemii oraz tańszą konkurencją z Azji. Marka nie zniknie jednak całkowicie z rynku.

Red Rebane powstała w 2012 roku w Schwerinie. Firmę założyli Christian Karius i Stephan Rodewald. Przedsiębiorstwo postawiło na lokalną produkcję, oferując ręcznie szyte plecaki turystyczne oraz torby rowerowe.

Produkty miały wyróżniać się wysoką jakością i funkcjonalnością, ale nie należały do najtańszych. Ceny najdroższych modeli w przeliczeniu przekraczały 1000 zł.

– Byliśmy pionierami w naszej branży. Wprowadziliśmy na rynek jeden z pierwszych plecaków montowanych na bagażniku rowerowym i zrobiliśmy wszystko, aby nasz produkt stał się znany – mówił Christian Karius w rozmowie z niemieckim serwisem "Nordkurier".

Teraz firma jest niewypłacalna i złożyła wniosek o upadłość. Produkcja została w znacznej części wstrzymana, a część załogi straciła pracę.

Rosnące koszty i problemy po pandemii

Jak tłumaczy Karius, produkowanie wysokiej jakości plecaków i toreb w Niemczech stawało się w ostatnich latach coraz trudniejsze. Firmę uderzyły rosnące ceny materiałów i energii oraz wysokie koszty pracy. Problemem stał się również niedobór wykwalifikowanych pracowników.

Poważnym ciosem była pandemia COVID-19. Red Rebane straciła wówczas możliwość uczestniczenia w targach branżowych, które były istotne dla jej działalności. Firma próbowała ratować się produkcją maseczek dla lokalnego szpitala oraz przedsiębiorstw.

Części wyprodukowanych maseczek nie udało się jednak sprzedać po tym, jak na rynku rozpowszechniły się maski FFP2.

– W ten sposób zostaliśmy skazani na zaciąganie kredytów, aby utrzymać firmę, a teraz wszystkie one stają się wymagalne – przyznał Karius.

Skala działalności stopniowo malała. Zatrudnienie, które wcześniej wynosiło nieco ponad dziesięć osób, spadło ostatecznie do czterech.

Tańsza konkurencja z Azji

Kolejnym problemem była konkurencja. Według Kariusa rozwiązania i koncepcje projektowe Red Rebane zaczęły być kopiowane przez innych producentów. Firmy wytwarzające swoje produkty przede wszystkim w Azji mogły jednocześnie zaoferować znacznie niższe ceny.

– Oczywiście, można pozwać kogoś za kradzież produktu, ale szanse na powodzenie są stosunkowo nikłe – stwierdził przedsiębiorca. Upadłość firmy nie oznacza jednak końca samej marki. Red Rebane należy do Christiana Kariusa, który zamierza nadal sprzedawać plecaki i torby z charakterystycznym czerwonym lisem. Produkcja ma być jednak prowadzona lokalnie i na zdecydowanie mniejszą skalę.

W ofercie ma pozostać również system rozszerzenia bagażnika rowerowego "Easy EXO". Karius rozwija ponadto nową działalność – Persenning Service Möwenburg, zajmującą się produkcją i naprawą pokrowców oraz zadaszeń do łodzi.

Źródło: rp.pl / Nordkurier
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...