"Jest pokusa, żeby go potorturować trochę". Biedroń o Piesiewiczu

Dodano:
Radosław Piesiewicz / Robert Biedroń Źródło: PAP / Radek Pietruszka / Marcin Obara
Radosław Piesiewicz będzie sypał, tak jak Przemysław Kral dzisiaj sypie – uważa Robert Biedroń, eurodeputowany Nowej Lewicy.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosław Piesiewicz został 27 sierpnia zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w związku ze sprawą Zondacrypto. Tego samego dnia w Śląskim Wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Piesiewicz nie przyznaje się do winy. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o jego aresztowaniu na trzy miesiące.

Według prokuratury, Piesiewicz w 2025 r. miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i w zamian za korzyść majątkową podjąć się "załatwienia" sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Piesiewicz miał dostać od Krala zegarek o wartości 40 tys. euro. Prezes PKOl zaprzecza tym informacjom i twierdzi, że zapłacił za zegarek gotówką.

Biedroń: Widzę strach w oczach

– Pytanie jest, czy my jako społeczeństwo zdajemy sobie sprawę, jak wielka to jest afera. Bo jest to wielka afera, być może największa w III RP. Tylko tych afer było już tak wiele, że boję się, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że ta afera naprawdę obnażyła coś, co do tej pory się nie wydarzyło w Polsce. Nie było takiej sytuacji, żeby stworzono system mafijny, taką ośmiornicę z mackami, złożoną z prawicowych mediów, organizacji, powoływanych fundacji, na które wpłacano pieniądze – skomentował w programie "Onet Rano" europoseł Nowej Lewicy Robert Biedroń.

– Widzę strach w oczach polityków polskiej prawicy. Nerwowo reagują, unikali mediów, a dzisiaj drżą. To też pokazuje skalę tego, co może nas czekać – stwierdził polityk.

"Potorturować trochę"

– Proszę pamiętać, że Piesiewicz przez lata był beniaminkiem prawicy. To ona go hodowała, sponsorowała, wspierała. Dzisiaj Piesiewicz jest w areszcie. To by się nie wydarzyło, gdyby przy władzy była prawica – powiedział Biedroń.

– Oczywiście, że my go nie torturujemy, nie przypalamy go żadnymi narzędziami rozgrzanymi itd., bo wierzymy w demokrację. To sąd go osądzi. Nie da się inaczej. Bo inaczej rozwalimy to państwo, jak zaczniemy przekraczać granice prawa. Oczywiście, że jest pokusa, żeby mu czymś przypiec tam, żeby go dopalić czymś, potorturować trochę, żeby sypał kolegów i koleżanki. Ale są inne sposoby. I będzie sypał, tak samo jak Kral dzisiaj sypie – mówił.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...