Kotula komentuje sukces AfD. "Najlepszy przepis na przegranie wyborów"
Katarzyna Kotula odniosła się do sukcesów Alternatywy dla Niemiec. Polityk Lewicy oceniła, że źródeł tej sytuacji trzeba szukać przede wszystkim w pogarszającym się poczuciu bezpieczeństwa części społeczeństwa.
Wymieniła w tym kontekście m.in. wysokie ceny mieszkań, niskie wynagrodzenia, problemy z usługami publicznymi oraz obawy przed pogorszeniem sytuacji materialnej i utratą dotychczasowego statusu. Jej zdaniem znaczenie ma również przekonanie części wyborców, że politycy nie słuchają ich problemów albo lekceważą ich obawy.
"AfD rośnie w siłę nie dlatego, że ma realne odpowiedzi na problemy ludzi. Rośnie, bo potrafi wykorzystać ich niepewność" – stwierdziła Kotula. Zdaniem poseł skrajna prawica nie rozwiązuje problemów, na których buduje swoje poparcie, ale wykorzystuje związane z nimi emocje.
"Skrajna prawica nie naprawia tych problemów. Żywi się tym lękiem. Ale zamiast rozwiązań wskazuje wrogów: migrantów, kobiety, osoby LGBT+, Unię Europejską, itp. itd. Zamienia społeczną frustrację w nienawiść i konflikt między ludźmi" – napisała.
Kotula ma apel do Lewicy i koalicji
Polityk podkreśliła, że niemieckie doświadczenia powinny być lekcją również dla ugrupowań tworzących polski rząd. Jej zdaniem samo ostrzeganie wyborców przed skrajną prawicą nie wystarczy. Kotula wskazała, że odpowiedzią powinno być zapewnienie obywatelom większego bezpieczeństwa ekonomicznego i socjalnego. Wymieniła m.in. godne wynagrodzenia, dostępność mieszkań, sprawną ochronę zdrowia, żłobki i transport publiczny.
"Nie wystarczy mówić, że skrajna prawica jest groźna, choć wiemy, że jest. Trzeba dać ludziom realne poczucie bezpieczeństwa: godną pracę i płacę, dostępne mieszkania, silną ochronę zdrowia, żłobki, transport publiczny, ale też bezpieczeństwo, które wynika z respektowania praw człowieka" – przekonywała poseł.
Jej zdaniem brak odpowiedzi na codzienne problemy obywateli tworzy przestrzeń dla ugrupowań oferujących proste wyjaśnienia i wskazujących grupy odpowiedzialne za społeczne problemy.
"Nie wystarczy straszyć faszystami"
Kotula zwróciła się również bezpośrednio do własnego środowiska politycznego. Oceniła, że socjaldemokraci i Lewica powinni przekonywać wyborców konkretnymi rozwiązaniami, zamiast ograniczać się do ostrzegania przed konkurentami.
Jako przykład podała Włochy, gdzie – według niej – zapowiedzi "zablokowania migracji" zderzyły się po objęciu władzy z obowiązującym prawem, sytuacją na rynku pracy oraz rzeczywistością. "Nie wystarczy ostrzegać przed skrajną prawicą i straszyć faszystami. Musimy pokazywać, że to Lewica ma realne odpowiedzi na realne problemy: godną pracę i płacę, dostępne mieszkania, silne usługi publiczne, prawa człowieka, bezpieczeństwo socjalne i odpowiedzialną politykę migracyjną" – napisała.
Jednocześnie polityk zaznaczyła, że nie oznacza to rezygnacji z ostrego nazywania skrajnych środowisk. "Faszyści pozostają faszystami i trzeba ich tak nazywać. Ale samo nazwanie zagrożenia nie jest jeszcze odpowiedzią" – stwierdziła.
Na koniec Kotula ostrzegła przed politycznymi konsekwencjami ignorowania problemów ekonomicznych i poczucia niepewności wśród wyborców.
"Lekceważenie lęków ludzi o pracę, dom i przyszłość ich dzieci oddaje ich frustrację tym, którzy potrafią zamienić ją w nienawiść. A to jest najlepszy przepis na przegranie wyborów" – podsumowała poseł.