Afera Zondacrypto. Roman Ż. usłyszał zarzuty
Roman Ż. został w poniedziałek około godz. 9:00 doprowadzony do prokuratury w Katowicach. Było to już drugie przesłuchanie, trwało około dwóch godzin.
– Mój klient nie przyznał się do winy, złożył obszerne wyjaśnienia. Z tego co wiem, będzie kierowany wniosek o tymczasowy areszt. Od razu mogę tutaj ukrócić, że jego wiedza sprowadza się tak naprawdę tylko do zarządzania spółką BitBay do czasu, kiedy ta nazwa funkcjonowała w obrocie. Później jego wiedza jest żadna i w tym zakresie złożył wyjaśnienia – przekazał obrońca Romana Ż., mec. Błażej Gazda, cytowany przez TVN24.
Adwokat poinformował, że Ż. usłyszał dwa zarzuty, które – jak stwierdził – "nie są jakieś straszne". Jeden dotyczy oszustwa, a drugi – udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Żurek: Roman Ż. chciał zbiec do Chin
Roman Ż. został aresztowany w sobotę (5 września) w związku ze śledztwem dotyczącym działalności upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Do zatrzymania doszło na terenie województwa śląskiego. W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz śląskiej policji.
– Musieliśmy przyspieszyć działania, dlatego że funkcjonariusze pozyskali wiadomości, że Roman Ż. chce zbiec do Chin. Wiemy, że Chiny blisko współpracują z Rosją. Wydobycie poszukiwanych osób z tamtych krajów jest często bardzo trudne – powiedział w niedzielę (6 września) minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. Szef MS podkreślił, że Ż. "ma bardzo dużo do powiedzenia".
Roman Ż. był wieloletnim wspólnikiem Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, która następnie została przekształcona w Zondacrypto. Suszek, nazywany "królem bitcoinów", zaginął w marcu 2022 r. Śledztwo dotyczące jego zaginięcia zostało w sierpniu br. połączone z postępowaniem dotyczącym Zondacrypto.