Rosjanie stracili dwa myśliwce. Zderzyły się w powietrzu

Dodano:
Rosyjskie myśliwce Su-35S Źródło: Wikimedia Commons / Dmitrij Terekhov / CC BY 2.0.
Dwa rosyjskie myśliwce Su-35S zderzyły się w powietrzu nad obwodem kurskim. Według nieoficjalnych doniesień jeden pilot zginął, a drugi miał się katapultować i odnieść obrażenia.

Jako pierwszy informację o zderzeniu podał na Telegramie kanał Fighterbomber, specjalizujący się w tematyce rosyjskiego lotnictwa wojskowego. Doniesienia potwierdził następnie rosyjski bloger wojskowy Jurij Kotienok.

Nie podano dokładnej lokalizacji ani przyczyn wypadku. Według części rosyjskich i ukraińskich źródeł do kolizji doszło podczas lotu, a oba samoloty zostały utracone.

Informacje o losie pilotów pozostają niejednoznaczne. Jeden z nich prawdopodobnie zginął, drugi miał się katapultować i zostać ranny. Jednocześnie część źródeł zaznacza, że los załóg początkowo nie był znany, a doniesienia nie zostały oficjalnie potwierdzone.

Su-35S. Co to za myśliwiec?

Su-35S (w kodzie NATO Flanker-E+ lub Super Flanker) to jednomiejscowy, dwusilnikowy myśliwiec generacji 4++, będący głęboko zmodernizowaną wersją rodziny Su-27. Rosja wykorzystuje go przede wszystkim do walki o przewagę w powietrzu, ale maszyna może również wykonywać zadania uderzeniowe.

Samolot jest wyposażony w silniki z wektorowaniem ciągu, zwiększające jego manewrowość, oraz radar Irbis, który według danych producenta może wykrywać cele powietrzne z odległości do 350 km, śledzić do 30 celów i jednocześnie prowadzić ostrzał ośmiu z nich.

Su-35S może osiągać maksymalną prędkość 2390 km/h, operować na pułapie do 18 tys. metrów i przenosić do 8 ton uzbrojenia na 12 punktach podwieszeń. Jego uzbrojenie obejmuje m.in. pociski powietrze-powietrze i powietrze-ziemia oraz 30-mm działko.

Duża strata dla rosyjskiego lotnictwa

Utrata dwóch takich maszyn w jednym zdarzeniu byłaby znaczącym ciosem dla rosyjskiego lotnictwa wojskowego. Na obecnym etapie nie ma jednak podstaw, by przesądzać, czy doszło do błędu pilotów, awarii technicznej czy innej przyczyny. Brakuje również oficjalnego potwierdzenia ze strony rosyjskiego ministerstwa obrony.

Źródło: Moscow Times / Meduza / Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...