Mocny wpis Ziobry o Zondacrypto. Pokazał zdjęcie
W ubiegłym tygodniu w Sejmie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wyliczał, ile razy prokuratura za rządów PiS umarzała postępowania w sprawie Zondacrypto. – Ludzie Ziobry mieli interes w tym. Pierwsze umorzenie 29 marca 2019, prokuratura regionalna w Katowicach, z zawiadomienia KNF. Proszę sobie je doczytać – mówił. Jak wskazał, KNF złożyła środki odwoławcze, po których 12 czerwca 2020 roku nastąpiło kolejne umorzenie. – Trzecie umorzenie – 15 czerwca 2022 roku – wymieniał. Następnie, czwarte umorzenie, już prawomocne. – Prokuratura krajowa, 12 maja 2023 roku – wskazał. Jak przypomniał szef MS, "cały czas toczy się sprawa dotycząca śmierci właściciela BitBay".
Ziobro: To są "ziobryści"?
Na te zarzuty Zbigniew Ziobro odpowiedział w serwisie X. "Żurek opowiadał w Sejmie, że sprawę złodziejstwa w Zondacrypto umorzyli 'ziobryści'. To nie jest tylko odwracanie faktów do góry nogami. To manipulacja i bezczelne kłamstwo" – przekonuje były minister sprawiedliwości.
"Bo kto naprawdę umorzył tę sprawę? Prokurator Rohm – pod nadzorem Korneluka i Bodnara. Czyli według logiki Żurka: Rohm – 'ziobrysta'. Korneluk – 'ziobrysta'. Bodnar – też 'ziobrysta'. Na zdjęciu Bodnar wręcza Rohmowi akt nominacji. Panie Adamie, może zdradzi Pan, jak się Pan czuje w nowej roli ziobrysty?" – pyta polityk PiS. Do wpisu dołączył zdjęcie.
"A teraz na poważnie. Śledztwo w sprawie przywłaszczenia pieniędzy klientów Zondacrypto wszczęto w marcu 2022 r., gdy kierowałem prokuraturą. Za moich czasów NIE ZOSTAŁO umorzone ani razu. Umorzono je dopiero w kwietniu 2024 r. – już po nielegalnym przejęciu prokuratury przez ekipę Tuska. Decyzję podjął prokurator Rohm. Mimo to Tusk i Żurek wyszli na sejmową mównicę i wmawiali Polakom historię dokładnie odwrotną: że to 'ludzie Ziobry' chronili Zondacrypto, ukręcili łeb śledztwu i pozwolili złodziejom okradać tysiące inwestorów. Nie. To za naszych rządów śledztwo zostało wszczęte. Do końca rządów PiS było prowadzone. Umorzyli je ONI!!! Dziś Tusk i Żurek próbują zrzucić własną odpowiedzialność na poprzedników. Słabe i niskie" – podsumował Zbigniew Ziobro.