Kiedy niemiecki establishment ruszy do Moskwy? "Weidel zostanie wdeptana w ziemię"
Krzysztof Rak, analityk Instytutu Zachodniego, autor książek o tematyce historyczno-politycznej, komentował na kanale Historia Realna sytuację na niemieckiej scenie politycznej wobec wygranej Alternatywy dla Niemiec w landowych wyborach w Saksonii-Anhalt i ewentualnego objęcia przez tę partię w przyszłości władzy w całej Republice. Przedmiotem rozmowy były również niektóre z najważniejszych postulatów programowych AfD, w tym normalizacja stosunków z Rosją. Nie zabrakło również pytań o stosunki niemiecko-amerykańskie i niemiecko-polskie właśnie w tym kontekście.
Rak: Establishment myśli to samo, co Weidel i AfD
Prowadzący Piotr Zychowicz przypomniał dewizę powtarzaną przez Dmowskiego, Piłsudskiego czy Studnickiego, że najgorszą konstelacją w europejskim układzie sił jest sojusz Berlina i Moskwy. – Jako Polakowi zapala mi się od razu czerwona lampka – zwrócił uwagę, dodając, że liderka AfD Alice Weidel otwarcie mówi o powrocie do importu surowców energetycznych z Federacji Rosyjskiej i uruchomieniu Nord Stream2.
Rak przypomniał, że to nie są poglądy, tylko pani Weidel i antyestablishmentowej prawicy, tylko to są poglądy większej niemieckiego establishmentu. Przed wybuchem wojny na Ukrainie Nord Stream i współpraca energetyczna z Rosją były realizowane właśnie przez niemiecki establishment. – Różnica polega na tym, że pani Weidel nie boi się o tym mówić. Establishment udaje, że jest antyrosyjski po to, żeby dowalić AfD – powiedział.
Niemcy wrócą do business as usual z Rosją
Analityk po raz kolejny zaapelował, by nie mieć w tym zakresie złudzeń. – To, że w którymś momencie Niemcy wrócą do business as usual z Rosją, moim zdaniem jest oczywiste. [...] Niemiecka polityka bez silnego wektora wschodniego, wektora rosyjskiego, jest polityką kulawą. Bez możliwości manewrowania i lewarowania się dobrymi stosunkami z Rosją, niemiecka polityka jest chroma – powiedział.
– W momencie, w którym będzie można, Niemcy zrobią wszystko, żeby przywrócić dobre relacje z Moskwą. Wystarczy, że zmieni się przywódca na Kremlu – powiedział analityk. Jak dodał, okaże się wówczas, że jest to bardzo prozachodni rosyjski przywódca, dokładnie tak, jak było na początku z Władimirem Putinem. – [...] Oni będą wtedy płakali ze wzruszenia, że taki wspaniały człowiek się trafił. Z nim dile zostaną dobite i Weidel zostanie wdeptana w ziemię, tak polecą do Moskwy politycy establishmentowi. Nie mam co do tego wątpliwości – ocenił historyk.
Polska nie wykorzystuje potencjału. Brak wektora wschodniego
Zdaniem Raka jeśli AfD zdobędzie w Niemczech władzę, to dla Polski nadal nie będzie w tamtejszej polityce miejsca jako dla partnera. – Będzie to polityka imperialna, mocarstwowa, a Polska jest dziś zbyt słaba, żeby grać w koncercie mocarstw – powiedział, zwracając uwagę, że dzisiejszy establishment Berlina także nie dopuszcza Polski do rozgrywek jako samodzielnego gracza. Ekspert podkreślił, że jest to tym łatwiejsze, że Polska nie wykorzystuje właściwie swojego potencjału gospodarczego i geopolitycznego.
Analityk powiedział, że dobra polityka zagraniczna to byłaby polityka dobrych stosunków z sąsiadami, ponieważ państwo ma wówczas wiele wektorów do politycznej gry. Tymczasem Polska nie tylko jest skonfliktowana z Rosją i Białorusią, ale mocno pogorszyły się również relacje z Ukrainą. – W ogóle nie mamy wektora wschodniego, który jest konieczny do uprawiania zdrowej polityki – powiedział.
Jego zdaniem, jeśli chodzi o Niemcy, to mimo pozytywnych narracji obecnych władz o Polsce, nie jesteśmy w Berlinie traktowani po partnersku i nie zmieni się to także, gdy do władzy dojdzie Alternatywa dla Niemiec. W dalszej części materiału Rak powiedział też, że Polska przede wszystkim musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w ogóle jest zainteresowana tym, aby prowadzić politykę podmiotową.