Maszyniści będą zwalniać do 20 km/h. Protest po katastrofie

Dodano:
Przejazd kolejowy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons / Nejvis / Creative Commons Attribution 4.0
Maszyniści zapowiedzieli ogólnopolski protest po katastrofie kolejowej. W piątek przez każdy przejazd będą przejeżdżali z "bezpieczną" prędkością.

– Zwracamy się do maszynistów, aby jutro [tj. w piątek 11 września – przy. red.] od północy do godz. 23:59 każdy przejazd kolejowy w Polsce przejeżdżać z prędkością bezpieczną, która na kolei jest określona na poziomie 20 km/h. Odebrałem ostatnie meldunki z kraju. Jest pełne poparcie dla tego typu działań. Maszyniści będą się stosowali do apelu, korzystając z przepisów prawa, głównie z Kodeksu pracy – oświadczył Leszek Miętek, przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, zapowiadając protest po tragicznym wypadku, do którego doszło na przejeździe w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie).

Pociąg Intercity "Koziołek" relacji Lublin Główny – Szczecin Główny zderzył się na przejeździe kolejowym z betoniarką. Skład wypadł z torów. Pociągiem podróżowało około 120 osób. Poszkodowanych zostało 20 osób, a jedna osoba zmarła. Wśród najciężej rannych znaleźli się maszynista i kierowca ciężarówki.

Przejazd był wyposażony w sygnalizację świetlną. Według wstępnych ustaleń prokuratury, ciężarówka uderzyła w pierwszy wagon za lokomotywą. W wyniku zderzenia wykoleiła się lokomotywa oraz cztery wagony. Uszkodzone zostały także trakcja i linia kolejowa.

Stanowczy ruch maszynistów. "Będą opóźnienia pociągów"

– Została przekroczona czerwona linia. Od bardzo długiego czasu informujemy, protestujemy, wysyłamy listy, mówiąc o tym, że na polskiej kolei ze sprawami bezpieczeństwa ruchu kolejowego mamy problem. (...) Wczorajszy wypadek dla nas nie był zaskoczeniem z uwagi na to, że wypadek na przejeździe kolejowym statystycznie mamy co drugi dzień – powiedział Leszek Miętek, wskazując, że w 2024 r. było ok. 140 wypadków na kolei, zaś w 2025 r. – ok. 180.

– Zapewne będą jutro opóźnienia pociągów. Pewnie duże. Natomiast uważamy, że lepiej, jak będą te opóźnienia przez jeden dzień, niż mają ginąć kolejne ofiary na polskich torach. Mam nadzieję, że ta akcja pracownicza dotrze do opinii publicznej, ale przede wszystkim do ludzi, którzy decydują o bezpieczeństwie, czyli do Ministerstwa Infrastruktury, Urzędu Transportu Kolejowego, parlamentarzystów i samorządowców – zwrócił uwagę szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...