Nowe ustalenia ws. katastrofy pociągu. Ciężarówka wjechała prosto przed lokomotywę
Według PKP ciężarówka nie uderzyła w bok składu, lecz wjechała na przejazd bezpośrednio przed nadjeżdżającą lokomotywę. Pociąg miał poruszać się z prędkością około 117 km/h. Siła zderzenia była tak duża, że lokomotywa obróciła się o 180 stopni i przewróciła na pierwszy wagon.
Do nowych ustaleń dotyczących przebiegu katastrofy odniósł się dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych Włodzimierz Kiełczyński. Jak poinformował podczas konferencji prasowej, kluczowe okazały się nagrania z monitoringu odczytane w czwartek.
Pierwsze informacje wskazywały, że samochód ciężarowy uderzył w bok jadącego pociągu. Według PKP rzeczywisty przebieg zdarzenia był inny. "Samochód wjechał bezpośrednio przed nadjeżdżający pociąg, nie udzielając pierwszeństwa i nie stosując się do świateł czerwonych na sygnalizatorach" – przekazał Kiełczyński.
Ciężarówka miała znaleźć się przed samym czołem lokomotywy. Po uderzeniu lokomotywa została poderwana, a następnie doszło do dramatycznej sekwencji zdarzeń. "W wyniku zderzenia lokomotywa podniosła się do góry, obróciła o 180 st. i przewróciła na pierwszy wagon" – relacjonował przedstawiciel kolei.
Pociąg miał jechać 117 km/h
Według dotychczasowych ustaleń ciężarówka wjechała na przejazd od strony drogi krajowej nr 12. Nie wiadomo jeszcze, z którego dokładnie pasa ruchu nadjechała.
Kiełczyński przekazał, że do uderzenia mogło dojść w przednią część naczepy ciężarówki na wysokości zbiornika paliwa. "Część ziemi przy przejeździe jest spalona, czyli nastąpił zapłon tej ciężarówki. Najprawdopodobniej było to uderzenie w bak samochodu ciężarowego" – powiedział.
W chwili zderzenia pociąg miał poruszać się z prędkością około 117 km/h. Przedstawiciel PKP zastrzegł jednak, że wartość pochodzi na razie z systemu GPS, a nie z rejestratora znajdującego się w lokomotywie. Do katastrofy doszło w środę około godz. 11.25 w Sokolnikach Suchych niedaleko Przysuchy na Mazowszu. Pociągiem Intercity 2820/1 "Koziołek" relacji Lublin Główny – Szczecin Główny podróżowało około 114 osób – 111 pasażerów i trzech członków załogi.
Jedna osoba zginęła, osiem nadal w szpitalach
W katastrofie zginęła 39-letnia kobieta. Dziesięć osób w wieku od 27 do 71 lat zostało przewiezionych do szpitali. Według najnowszych informacji dwie z nich zostały już wypisane, natomiast osiem nadal przebywa w placówkach w Radomiu, Kielcach i Opocznie.
W poważnym stanie pozostają kierowca ciężarówki oraz maszynista. Z tego powodu śledczy nie mogli dotąd przeprowadzić z nimi czynności procesowych. "Ze względu na stan zdrowia maszynisty i kierowcy samochodu ciężarowego nie były wykonane z nimi czynności procesowe i na ten moment jestem daleka od tego, aby spekulować, jak doszło do tego zdarzenia" – zaznaczyła rzecznik mazowieckiej policji podinsp. Katarzyna Kucharska.
Straty w infrastrukturze kolejowej oszacowano wstępnie na około 3 mln zł. Konieczna jest m.in. wymiana ponad 400 metrów torowiska oraz pięciu słupów sieci trakcyjnej.