Nadciąga ziemniaczana drożyzna? "Będzie po prostu brakować towaru"

Dodano:
Ziemniaki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Albert Zawada
Mniej zasiewów, susza i rekordowe temperatury uderzyły w tegoroczne uprawy ziemniaków. Problemy mogą przełożyć się na ceny w sklepach i restauracjach.

Sytuacja na europejskim rynku ziemniaków staje się coraz trudniejsza. Jak informuje Radio ZET, wysokie ceny są już problemem we Francji i Niemczech, a w kolejnych miesiącach skutki mniejszych zbiorów mogą być mocniej odczuwalne również w Polsce. Nałożyły się na siebie dwa czynniki. Po ubiegłorocznej nadprodukcji część rolników ograniczyła powierzchnię upraw, a tegoroczna susza i rekordowo wysokie temperatury dodatkowo zmniejszyły plony.

"Ziemniaki są obecnie na wagę złota. Wiemy, że wystąpiły duże straty, a jednak GUS podaje, że to są niewielkie różnice w stosunku do poprzedniego roku" – powiedział Radiu ZET Gustaw Jędrejek z Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy odmian przemysłowych wykorzystywanych do produkcji frytek i chipsów. Muszą one spełniać wysokie wymagania jakościowe. "Poszukiwane są ziemniaki przemysłowe na frytki czy chipsy. Ich cena poszybowała w górę. No ale jeśli ich nie ma, to mogą kosztować nawet 300 euro, a to nic nie zmieni" – stwierdził Jędrejek.

Nawet 20-30 proc. mniej ziemniaków

Kamil Gągoł, rolnik z gminy Łuszczowa na Lubelszczyźnie, szacuje, że tegoroczne zbiory mogą być wyraźnie słabsze. "Na pewno ziemniaków będzie mniej niż w zeszłym roku, to jest pewne. Myślę, że to będzie około 20-30 proc. mniej" – powiedział.

Jego zdaniem największe problemy mogą pojawić się na początku przyszłego roku, kiedy zapasy zaczną się kurczyć. "Wydaje mi się, że będzie po prostu brakować towaru. Domyślam się, że w restauracjach kopytka, kluski śląskie, placki ziemniaczane mogą się stać towarem luksusowym" – ocenił.

Jeśli produkcja europejska okaże się niewystarczająca, konieczny może być większy import, m.in. z Ameryki Południowej lub Afryki Południowej. Przedstawiciel KRIR zwraca jednak uwagę na różnice w standardach produkcji i stosowanych środkach ochrony roślin.

Źródło: Radio Zet
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...