Kreml odgraża się sąsiadowi Polski. "Staną się celem naszej broni jądrowej"
Rzecznik prasowy Kremla, Dmitrij Pieskow, powiedział, iż "Litwa uważa, że będzie to polisą ubezpieczeniową dla jej bezpieczeństwa".
Pieskow odgraża się Litwie. "Stanie się celem naszej broni jądrowej"
– Ale będzie odwrotnie, stwarzając dla nich większe zagrożenie. Oni po prostu tego nie rozumieją. Staną się celem naszej broni jądrowej – powiedział rzecznik prasowy prezydenta Rosji w wywiadzie dla agencji informacyjnej "Wiesti".
Litwa chce zmienić konstytucję w sprawie rozmieszczenia broni jądrowej
W ubiegłą środę litewskie media poinformowały, że Komisja ds. Prawa i Porządku Publicznego parlamentu, poparła inicjatywę usunięcia z konstytucji Litwy artykułu zakazującego rozmieszczania broni jądrowej w kraju. Była premier Inga Ruginiene i minister obrony Robertas Kaunas wcześniej mówili o potrzebie odpowiedniej zmiany Konstytucji. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda również wyraził poparcie dla dyskusji na ten temat.
Dmitrij Miedwiediew też groził Litwie
Wcześniej Dmitrij Miedwiediew, wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji, podczas wizyty w Północno-Zachodnim Okręgu Federalnym, do której doszło w piątek, stwierdził, że w przypadku militarnej konfrontacji z Rosją Litwa mogłaby zniknąć z mapy świata.
Podważał przy tym znaczenie art. 5 NATO. Dmitrij Miedwiediew ocenił, że uruchomienie tego artykułu oznaczałoby globalną katastrofę, dlatego państwa NATO nie zdecydowałyby się na taki krok.
– Jeśli to zostanie uruchomione, będzie to globalna katastrofa, katastrofa dla całej planety. Oni nie są głupi. Ale Litwa wtedy zniknie z mapy świata – dodał Dmitrij Miedwiediew.