Tusk prostuje doniesienia po nocnych atakach Rosji: Nie potwierdzamy tego

Dodano:
Premier Donald Tusk podczas spotkania z przedstawicielami służb Źródło: PAP / Piotr Nowak
Donald Tusk przekazał najnowsze informacje dotyczące nocnych ataków Rosji przy granicy z Polską.

Premier podczas specjalnej narady z przedstawicielami służb potwierdził atak na stację benzynową lub jej pobliże oraz na skład pociągu towarowego. Polskie służby nie potwierdziły natomiast doniesień o trafieniu lokomotywy pociągu pasażerskiego relacji Kijów–Warszawa.

Doniesienia o pociągu Kijów–Warszawa

W niedzielę od rana media informowały, że rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów–Warszawa. Do zdarzenia miało dojść w obwodzie wołyńskim, około dwóch kilometrów od granicy z Polską. Według tych informacji załoga została wcześniej ostrzeżona o zagrożeniu, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Po niedzielnej specjalnej naradzie Tusk przekazał, że polskie służby nie potwierdzają informacji o trafieniu lokomotywy. – Informacje o zaatakowaniu kolumny ciężarówek lub lokomotywy z pociągu pasażerskiego na trasie Kijów–Warszawa, które się pojawiały nie tylko u nas w mediach, ale też w niektórych relacjach ze strony ukraińskiej, ja nie mogę powiedzieć, że one są nieprawdziwe, ale my nie potwierdzamy tego – powiedział premier.

Ciężarówki przy przejściu granicznym

W mediach pojawiły się także informacje o uderzeniu rosyjskiego drona w ciężarówkę znajdującą się w rejonie Jagodzina, w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin. Według wcześniejszych doniesień do uderzenia miało dojść około 800 metrów od granicy z Polską. W nocy czasowo wstrzymano pracę przejścia w Dorohusku.

Tusk podczas narady poinformował, że polskie służby nie potwierdzają doniesień o zaatakowaniu kolumny ciężarówek. Potwierdzona została natomiast informacja o ataku na stację benzynową lub jej pobliże.

Tusk: Nic nie naruszyło polskiej przestrzeni powietrznej

Premier odniósł się również do informacji dotyczących możliwego przekroczenia polskiej granicy przez obiekt nadlatujący od strony Ukrainy. – Wszystkie te spekulacje, że coś wleciało od strony ukraińskiej, czyli rosyjskiej w tym zdarzeniu, też nie potwierdzamy – powiedział. – Nic nie naruszało tej nocy polskiej przestrzeni powietrznej – dodał Tusk.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...