Ceuta: Napaść seksualna na ulicy. Zatrzymano Marokańczyka
Do zdarzenia miało dojść w nocy, gdy kobieta wraz z partnerem szła na uroczystość. Podejrzanego obezwładnił partner pokrzywdzonej, jednak mężczyzna zdołał uciec. Niedługo później wpadł w ręce policjanta po służbie.
Do zdarzenia doszło około północy przy ulicy Independencia w Ceucie, hiszpańskim mieście położonym na północnym wybrzeżu Afryki. Jak informuje portal El Debate, kobieta szła ze swoim partnerem na uroczystość, gdy na ulicy podszedł do niej mężczyzna.
Według relacji mediów miał chwycić kobietę za ramię, a następnie dopuścić się wobec niej czynności o charakterze seksualnym.
Partner pokrzywdzonej znajdował się wówczas kilka metrów dalej w towarzystwie znajomych. Gdy zorientował się, co się dzieje, ruszył w stronę kobiety i obezwładnił podejrzanego. Ten miał znajdować się pod wpływem alkoholu. Po chwili udało mu się jednak uciec.
Zatrzymał go policjant po cywilnemu
Ucieczka nie trwała długo. Podejrzanego zauważył funkcjonariusz lokalnej policji, który był wówczas po cywilnemu. Mężczyzna został zatrzymany, przekazany Policji Narodowej i przewieziony do komisariatu.
Prokuratura zakwalifikowała zdarzenie jako napaść seksualną. Podejrzany ma zostać przekazany do dyspozycji Sądu Instrukcyjnego nr 4 w Ceucie, który zajmie się dalszym postępowaniem.
Po zdarzeniu pokrzywdzona miała usłyszeć od mieszkańców okolicy, że ten sam mężczyzna był widziany wcześniej w rejonie ulicy Independencia i miał zaczepiać również inne kobiety. Żadna z nich nie zgłosiła jednak wcześniej sprawy policji. Informacje te będą mogły zostać zweryfikowane w toku postępowania. Dokładne okoliczności zdarzenia są nadal wyjaśniane, a o dalszym losie zatrzymanego zdecydują hiszpańskie organy wymiaru sprawiedliwości.
Odtajniono dokumenty ws. migrantów. Opozycja oskarża rząd o kłamstwo
Jak podaje Euronews, władze Hiszpanii odtajniły 40 raportów i komunikatów Centrum Wywiadu Narodowego (CNI) dotyczących sytuacji w Ceucie.
W pilnej nocie z 29 lipca służby informowały m.in. o grupach w mediach społecznościowych, w których miała być przygotowywana "próba przedostania się" do hiszpańskiej enklawy. Według rządu dokument nie zawierał jednak ostrzeżenia o planowanym masowym wtargnięciu.
Premier Sanchez powiedział wcześniej w wywiadzie dla RTVE, że władze nie przewidywały skali wydarzeń z 30 i 31 lipca, gdy około 80 tys. osób nielegalnie przedostało się do Ceuty.
Źródła w CNI, cytowane przez hiszpański portal elDiario, przyznały natomiast, że służby nie przewidziały skali ani charakteru wydarzeń, określając je jako zjawisko wyjątkowe i odmienne od wcześniejszych kryzysów migracyjnych.