Morawiecki uderza w Tuska po informacji od szefa CIA. "Nie ma prawa"

Dodano:
Mateusz Morawiecki, były premier Źródło: PAP / Marcin Obara
Mateusz Morawiecki domaga się, by Donald Tusk podzielił się z opozycją informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa Polski, które miał otrzymać od szefa CIA.

Były premier ostrzega, że Rosja może przygotowywać się do dalszej eskalacji, a jej działania mogą objąć także państwa NATO. "Bezpieczeństwo Polski nie jest własnością Donalda Tuska" – przekonuje polityk PiS.

Mateusz Morawiecki odniósł się do ostatnich rosyjskich ataków w pobliżu polskiej granicy oraz wypowiedzi premiera Donalda Tuska. Szef rządu ostrzegał, że Rosjanie są gotowi użyć przeciwko Polsce groźniejszych niż dotąd środków, w tym dronów z napędem odrzutowym.

Były premier zwrócił uwagę także na informacje, które Tusk miał otrzymać od szefa CIA. Jego zdaniem, jeśli dotyczyły one możliwej rosyjskiej eskalacji w regionie, rząd powinien w odpowiednim zakresie podzielić się nimi z opozycją.

"Coś bardzo niepokojącego dzieje się na Wschodzie, a polski rząd najwyraźniej uznał, że społeczeństwo, opozycja i być może nawet część instytucji państwa nie zasługują na wiedzę o skali zagrożenia" – napisał Morawiecki.

Polityk postawił następnie pytanie: "Dlaczego Donald Tusk trzyma je wyłącznie dla siebie i swojego najbliższego otoczenia?".

"Rosja może zacząć testować również państwa NATO"

Morawiecki ocenił, że brak konsultacji z opozycją w sprawach dotyczących potencjalnego zagrożenia dla kraju byłby "przejawem skrajnej nieodpowiedzialności".

"Donald Tusk nie ma prawa traktować informacji dotyczących bezpieczeństwa Polski jak politycznego aktywa, którym można zarządzać według własnego uznania" – stwierdził.

Były premier przypomniał, że w 2020 r., w czasie masowych protestów na Białorusi, organizował w KPRM konsultacje dotyczące bezpieczeństwa. "Bo w sytuacji zagrożenia państwa kończy się partyjna wojna, a zaczyna odpowiedzialność za Polskę" – przekonywał.

Zdaniem Morawieckiego działania Rosji nie wskazują obecnie na przygotowania do zakończenia wojny. Polityk przewiduje, że jesienią i zimą Moskwa może nasilić ataki na ukraińską gospodarkę oraz system energetyczny. Jednocześnie ocenia, że zagrożenie może wykraczać poza Ukrainę. Jeśli Zachód pozostanie podzielony, Rosja – według Morawieckiego – może zacząć testować państwa NATO poprzez sabotaż, cyberataki, wykorzystanie dronów czy działania wymierzone w infrastrukturę krytyczną.

"Jeżeli rząd wie, że sytuacja może się dramatycznie pogorszyć, powinien natychmiast uruchomić mechanizmy konsultacji z opozycją i przedstawić jej rzeczywistą skalę zagrożenia – oczywiście w zakresie, na jaki pozwala bezpieczeństwo informacji" – podsumował były premier.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...