"Financial Times" ujawnia aferę Orlenu. Utopiono 230 mln dolarów

Dodano:
Tankowiec i logo Orlenu Źródło: Pexels / Alexander Bobrov / PAP
Orlen zapłacił 230 mln dolarów za wenezuelską ropę, która ostatecznie nie dotarła do Polski, a firma do dziś próbuje odzyskać pieniądze – ujawnia "Financial Times".

W październiku 2023 roku Stany Zjednoczone tymczasowo złagodziły sankcje naftowe wobec Wenezueli. Orlen postanowił wykorzystać tę sytuację i zwiększyć dywersyfikację dostaw ropy do Polski. W tym celu należąca do koncernu szwajcarska spółka Orlen Trading Switzerland (OTS) zawarła umowę z firmą Hannon International, która miała dostarczyć około 6 mln baryłek wenezuelskiej ropy za 345 mln dolarów. OTS wpłaciło z góry aż 230 mln dolarów, licząc na zysk w wysokości około 25–30 mln dolarów.

Pieniądze trafiły do Dubaju. W tle kryptowaluty

Problem pojawił się przy płatności za surowiec. Wenezuelski koncern PDVSA wymagał rozliczeń w kryptowalucie USDT, co pozwalało omijać tradycyjny system bankowy i ograniczenia związane z sankcjami. Hannon przekazał pieniądze pośrednikom w Dubaju, którzy mieli przesłać je Wenezueli. Szybko jednak pojawiły się kłopoty. Część środków nigdy nie dotarła do PDVSA, a w jednym przypadku brakowało około 50 mln dolarów. W rezultacie Wenezuela nie otrzymała pełnej zapłaty, więc ropa nie została załadowana na statki wysłane przez Orlen.

OTS Orlenu ponosił w tym czasie dodatkowe koszty, ponieważ tankowce oczekiwały na dostawę i naliczano za nie opłaty postojowe. Założyciel Hannon International, Alex Tse, próbował osobiście rozwiązać problem w Wenezueli, dysponując dostępem do pendrive'ów z hasłami do kryptowalut. W kraju trwało jednak śledztwo dotyczące korupcji i pośredników handlujących ropą, co dodatkowo komplikowało sytuację.

Ropa nigdy nie dotarła do Polski

W marcu 2024 roku Orlen otrzymał jedynie część zakontraktowanego oleju opałowego, a ropa nadal nie dotarła. Nowe kierownictwo koncernu zdecydowało więc o rozwiązaniu umowy. Orlen próbuje obecnie odzyskać wpłacone 230 mln dolarów w postępowaniu arbitrażowym, choć szanse na odzyskanie pieniędzy oceniano jako niewielkie.

Hannon i Orlen przedstawiają różne wersje odpowiedzialności za nieudaną transakcję. Sprawą zajmuje się również polska prokuratura, a byłemu kierownictwu Orlenu postawiono zarzuty dotyczące niewłaściwego zarządzania spółką.


Źródło: Financial Times, Interia
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...