Kościoły zaniepokojone wyborami w Niemczech. Padły słowa o antysemityzmie
Arcybiskup Berlina Heiner Koch zapowiedział, że Kościół będzie nadal „krytycznie śledzić politykę, ostrzegać przed rzekomo prostymi rozwiązaniami i stawać w obronie tych, którzy w debacie politycznej są zbyt mało widoczni i słyszalni”.
Podkreślił, że Berlin jest i pozostanie miastem różnorodnym, a mieszkańcy poszczególnych dzielnic oczekują odpowiedzi na najważniejsze problemy od różnych ugrupowań.
Kościół ewangelicki: senat musi służyć wszystkim
Zwierzchnik Kościoła ewangelickiego, Christian Stäblein przypomniał, że Kościół kieruje się „chrześcijańską wizją człowieka i poszanowaniem godności każdej osoby”. Zapowiedział, że będzie to kryterium oceny pracy nowego senatu.
W związku z negocjacjami koalicyjnymi Stäblein zaapelował o uczciwość, trwałe kompromisy i jasno określone wspólne cele. – Miasto potrzebuje senatu, który ma na uwadze dobro wszystkich ludzi – powiedział.
Biskup wyraził również zaniepokojenie wzrostem poparcia dla AfD, która według wstępnych wyników stała się trzecią siłą polityczną w Berlinie. Jednocześnie zauważył, że większość wyborców opowiedziała się za liberalną demokracją oraz otwartym i zróżnicowanym społeczeństwem.
Centralna Rada Żydów krytykuje Die Linke
Według wstępnych wyników Die Linke zdobyła 25,7 proc. głosów, CDU – 18,8 proc., AfD – 16,3 proc., Zieloni – 14,3 proc., a SPD – 12,1 proc. BSW uzyskała 4,7 proc.
Wynik Die Linke otwiera możliwość utworzenia w Berlinie rządu krajowego z premierem wywodzącym się z tej partii. Dotychczas jedynym krajem związkowym, w którym lewica stanęła na czele rządu, była Turyngia, gdzie Bodo Ramelow pełnił funkcję premiera w latach 2014–2024.
Przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster określił wynik wyborów jako powód do „głębokiego zaniepokojenia”. Zarzucił Die Linke, że podczas kampanii wyborczej wielokrotnie dopuszczała się wypadów antysemickich, za które – jego zdaniem – nie wyciągnięto konsekwencji personalnych ani politycznych.
Schuster ocenił, że zapewnienia partii dotyczące walki z antysemityzmem są niewiarygodne i stwierdził, że Die Linke utraciła wiarygodność w walce z nienawiścią wobec Żydów.
Odmienne stanowisko zajęła dyrektorka Diakonii Berlin-Brandenburgia-Górne Łużyce Ursula Schoen. Pogratulowała czołowej kandydatce Die Linke Elif Eralp zwycięstwa i podziękowała jej za zaangażowanie w „uczciwą i merytoryczną kampanię wyborczą”. Jej zdaniem Eralp wnosi do polityki „radość i praktyczne zaangażowanie”, których Berlin będzie potrzebował w najbliższych latach.