Setki Żydów weszły na teren Al-Aksa. "Akt prowokacji"
Napięcie wokół kompleksu Al-Aksa w Jerozolimie ponownie rośnie. W poniedziałek na jego teren weszło blisko 500 żydowskich osadników. Towarzyszyła im izraelska policja. Według doniesień część uczestników odprawiała na terenie kompleksu żydowskie modlitwy i rytuały religijne.
Był to już drugi dzień z rzędu, gdy na teren świętego miejsca weszła duża grupa Żydów. W niedzielę miało być ich niemal tysiąc. Wśród nich znalazł się również Itamar Ben Gwir, skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa narodowego Izraela. Jego obecność wywołała szczególnie ostrą reakcję państw arabskich.
Jordania mówi o "niedopuszczalnej prowokacji"
Jordańskie MSZ potępiło wejście Ben Gwira i grup żydowskich na teren kompleksu. Ministerstwo określiło je jako "rażące naruszenie" historycznego i prawnego status quo oraz "niedopuszczalną prowokację". Według Ammanu działania takie mogą prowadzić do narzucenia nowych zasad funkcjonowania miejsca świętego.
Krytyczne stanowiska przedstawiły również Kuwejt, Katar, Arabia Saudyjska i Egipt. Państwa te wskazują na naruszenie status quo i ostrzegają, że podobne działania mogą doprowadzić do dalszego wzrostu napięcia w regionie.
Katar już kilka dni wcześniej potępiał kolejne wejścia izraelskich osadników na teren kompleksu. Tamtejsze MSZ nazwało je naruszeniem prawa międzynarodowego i prawa humanitarnego oraz prowokacją wobec muzułmanów.
Jedno z najbardziej zapalnych miejsc w Jerozolimie
Kompleks Al-Aksa, określany przez muzułmanów również jako Al-Haram asz-Szarif, jest trzecim najświętszym miejscem islamu. Znajdują się tam m.in. meczet Al-Aksa oraz Kopuła na Skale.
To samo wzgórze Żydzi nazywają Wzgórzem Świątynnym. Według tradycji znajdowały się tam Pierwsza i Druga Świątynia Jerozolimska. Przy zachodniej części wzgórza znajduje się Ściana Zachodnia, nazywana również Ścianą Płaczu, będąca najważniejszym dostępnym miejscem modlitwy w judaizmie.
Szczególne znaczenie religijne tego obszaru sprawia, że każda zmiana zasad obowiązujących na wzgórzu może wywołać poważne napięcia.
Kluczowym elementem konfliktu jest tzw. historyczne status quo. Administracją islamskich miejsc świętych zajmuje się jordański Waqf. Jordania podkreśla, że cały liczący 144 dunamy kompleks Al-Aksa jest miejscem kultu muzułmańskiego, a jordańska administracja Waqf pozostaje organem odpowiedzialnym za zarządzanie jego sprawami.