"Huk w centralnej części Polski". Wojsko wydało komunikat
W środę rano (23 września) w związku z atakiem powietrznym Rosji na Ukrainę polskie wojsko poderwało myśliwce, a RCB wysłało alert do mieszkańców województwa lubelskiego.
"Uwaga. W związku z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" – poinformowało o godz. 7:10 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" – napisano.
Atak Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce
Wojsko podkreśliło, że działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Dowództwo oświadczyło, że monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.
Wojsko o huku w centralnej części kraju
Chwilę przed godz. 7:45 armia poinformowała o zakończeniu operacji podając, że nie zarejestrowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
"Informujemy, że huk słyszalny dziś rano w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Działania lotnictwa prowadzone były w sposób kontrolowany, zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami bezpieczeństwa" – czytamy w komunikacie.
Alert RCB dla Lubelszczyzny
Wcześniej Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert o treści: "UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów".
Ostrzeżenie wysłano do odbiorców na terenie województwa lubelskiego około godz. 7:15. Niedługo później alert został odwołany. "UWAGA! Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski" – podano.
Wyjaśniono, że "może wystąpić sytuacja, w której część odbiorców otrzyma zarówno alert RCB o zagrożeniu, jak i jego odwołanie, natomiast część – ze względu na przerwanie pierwszej wysyłki – otrzyma wyłącznie wiadomość informującą o ustaniu zagrożenia".
Co robić, gdy słychać syreny?
Wiceszef MON Cezary Tomczyk pytany w poniedziałek (14 września) o alerty RCB, które w trakcie ataków na Ukrainę otrzymują mieszkańcy południowo-wschodniej Polski, wyjaśnił, że są to komunikaty ostrzegawcze.
– Natomiast jeżeli wyją syreny, jeżeli to jest alarm bombowy i to jest zagrożenie z powietrza, w takiej sytuacji każdy powinien udać się w bezpieczne miejsce (...). To jest garaż, piwnica, ale to jest też miejsce we własnym mieszkaniu, które nie ma okien, tak żebyśmy nie narazili się na ewentualne odłamki – tłumaczył wiceminister z Koalicji Obywatelskiej.