Wielka Brytania otwiera więzienia. Tysiące skazańców na wolności

Dodano:
Londyn Źródło: Unsplash
Ponad 2,5 więźniów w Wielkiej Brytanii zostanie wypuszczonych z celi przed końcem roku. Część skazanych zostanie deportowanych, a państwa UE nie kryją niepokoju.

Skąd taki radykalny krok? Władze planują wcześniejsze zwalnianie części osadzonych w związku z rosnącym problemem przepełnienia więzień w Anglii i Walii. Jednocześnie planowane są przyspieszone deportacje cudzoziemców skazanych za przestępstwa. Od 2027 roku planowane jest zniesienie minimalnego okresu, jaki takie osoby musiałyby spędzić w brytyjskich więzieniach.

Europejskie państwa patrzą z obawą

Planowane zmiany budzą zastrzeżenia części europejskich państw. Jak informuje Politico, pięciu przedstawicieli europejskich krajów wyraziło obawy przede wszystkim dotyczące możliwości nagłego zwalniania i deportowania więźniów bez wcześniejszego powiadomienia państw, do których mają trafić.

Według rozmówców Politico brytyjskie władze nie przekazały dotychczas sąsiednim państwom szczegółowych informacji dotyczących planowanej operacji. Między służbami sąsiednich państw nie ma w tym wymiarze żadnej współpracy.

Europejskie państwa obawiają się problemów związanych z kontrolą osób, które po zwolnieniu wrócą do swoich krajów. Niewykluczone jest, że część ze zwolnionych więźniów będzie przebywać na wolności, dopóki służby nie uchwycą ich ponownie.

Plan przyspieszenia deportacji

Mark Day, zastępca dyrektora organizacji Prison Reform Trust, zwraca jednak uwagę, że ostatecznie to państwo, do którego deportowany zostaje skazany, decyduje o tym, czy i w jaki sposób dana osoba będzie odbywać karę.

Jak podkreśla Day, w niektórych przypadkach deportowany cudzoziemiec może nie zostać objęty żadną dodatkową formą kary. W innych sytuacjach kara w jego ojczystym kraju może być natomiast surowsza niż wyrok, który odbywałby w Wielkiej Brytanii.

Cudzoziemcy stanowią około 12 proc. wszystkich osób osadzonych w brytyjskich więzieniach. Wśród najliczniejszych grup znajdują się obywatele niektórych państw Unii Europejskiej, między innymi Polski i Rumunii.

Źródło: Interia.pl / Politico
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...