Kondrat bezlitosny dla serialu Netflixa. "To wszystko, co mogę zrobić"
Serialowa "Lalka" zadebiutowała na Netfliksie 16 września i od początku wzbudza sporo emocji. W produkcji występują m.in. Sandra Drzymalska jako Izabela Łęcka i Tomasz Schuchardt w roli Stanisława Wokulskiego. Na ekranie pojawiają się także Magdalena Cielecka jako Kazimiera Wąsowska oraz Piotr Adamczyk jako baron Krzeszowski.
Jednocześnie na 30 września zaplanowano premierę pełnometrażowego filmu "Lalka". Wiadomo, że obraz ma być znacznie bardziej wiernym oddaniem książki Bolesława Prusa niż netfliksowski serial. Twórcy obiecują też dbałość o wiarygodne odtworzenie realiów XIX-wiecznej Warszawy.
Głos nt. serialu zabrał Marek Kondrat, który w filmowej wersji "Lalki" wciela się w rolę Ignacego Rzeckiego.
Kondrat obejrzał tylko jeden odcinek "Lalki" Netfliksa
Marek Kondrat przez kilkanaście lat pozostawał z dala od aktorstwa. Teraz wraca do kina w jednej z najbardziej oczekiwanych polskich produkcji – nowej ekranizacji "Lalki" Bolesława Prusa w reżyserii Macieja Kawalskiego.
Aktor wciela się w Ignacego Rzeckiego, przyjaciela Stanisława Wokulskiego i subiekta w jego sklepie. W rozmowie z tygodnikiem "Polityka" Kondrat został jednak zapytany również o inną współczesną adaptację powieści Prusa – serial Netfliksa. Aktor przyznał, że zakończył oglądanie produkcji już po pierwszym odcinku. "Obejrzałem pierwszy odcinek i to wszystko, co mogę zrobić dla tego serialu. Intelektualnie nie wytrzymuje próby zestawienia go z oryginałem Prusa" – stwierdził Kondrat.
Następnie odniósł się do filmowej wersji "Lalki", w której sam występuje. Jak przekonywał, produkcja Kawalskiego ma nie zniekształcać zamysłu powieści, choć nie jest możliwe przeniesienie na ekran całej jej treści.
"Pytania o tzw. wolność twórczą wydają mi się bezzasadne"
Kondrat nawiązał również do dyskusji o tym, jak daleko twórcy ekranizacji mogą odchodzić od literackiego pierwowzoru. "Nie chcę przez to powiedzieć, że nasza "Lalka" przedstawi cały zamysł powieści, ale go nie zniekształci. Pytania o tzw. wolność twórczą wydają mi się bezzasadne. Niech każdy sam sobie odpowie, kto tu jest twórcą, a kto wolnym twórcą. Ja trzymam się zasady traktowania widza na swoim poziomie. To wydaje mi się uczciwe" – powiedział aktor.
W filmowej "Lalce" Stanisława Wokulskiego zagra Marcin Dorociński, a w Izabelę Łęcką wcieli się Kamila Urzędowska. W produkcji pojawią się również m.in. Maja Komorowska, Agata Kulesza, Andrzej Seweryn, Krystyna Janda, Mateusz Damięcki, Maria Dębska i Maja Ostaszewska.