Dzwonią pod 112, łączą się z Białorusią. Ministerstwo rozkłada ręce
Problem dotyczy powiatu sokólskiego położonego bezpośrednio przy granicy z Białorusią. Jak opisuje Onet, mieszkańcy mają problemy z korzystaniem z polskich sieci komórkowych, a w skrajnych przypadkach nawet próba wezwania pomocy pod numerem 112 może zakończyć się połączeniem z operatorem po białoruskiej stronie granicy. Problemy z komunikacją mają występować również wśród strażaków podczas prowadzonych akcji.
Pod koniec sierpnia Rada Powiatu Sokólskiego skierowała więc apel do premiera. Samorządowcy domagali się, aby łączność na terenach przygranicznych była traktowana jako element infrastruktury bezpieczeństwa państwa, a nie wyłącznie jako usługa komercyjna.
Ministerstwo odpowiada: To poza naszą właściwością
Onet dotarł do odpowiedzi Ministerstwa Cyfryzacji z 14 września. Resort zwrócił uwagę, że infrastruktura telekomunikacyjna jest w większości budowana i utrzymywana przez prywatne firmy.
"Kwestia faktycznego zapewnienia zasięgu w miejscowościach przygranicznych jest poza właściwością Ministerstwa Cyfryzacji" – czytamy w piśmie cytowanym przez Onet. Ministerstwo wskazało również, że "państwo nie ponosi bezpośredniej odpowiedzialności za działanie sieci telekomunikacyjnej". Jednocześnie publiczne środki przeznaczane są m.in. na likwidację tzw. białych plam poprzez dofinansowywanie rozwoju infrastruktury.
Z odpowiedzi resortu wynika jednak, że problem z połączeniami alarmowymi został potwierdzony przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Analiza UKE wykazała, że na niektórych obszarach nie ma możliwości skutecznego połączenia z numerem 112, a połączenia mogą być kierowane do zagranicznych operatorów. UKE wszczął kontrolę u jednego z operatorów dotyczącą obsługi połączeń alarmowych. Do wszystkich operatorów skierowano również żądania wyjaśnień, a urząd analizuje mechanizmy przekazywania połączeń alarmowych między sieciami.
Starosta: Mieszkaniec nie potrzebuje kolejnego pisma
Odpowiedź administracji nie przekonała starosty sokólskiego Piotra Rećki. – W naszym apelu jasno wskazaliśmy, czego oczekujemy: sprawdzenia działania numeru 112, przeprowadzenia pomiarów i analizy zakłóceń, ustalenia ich źródeł i zasięgu, sprawdzenia systemów alarmowania i ostrzegania mieszkańców oraz wzmocnienia infrastruktury GSM po polskiej stronie – przekazał Onetowi.
Samorządowiec podkreślił, że w jego ocenie potrzebne są konkretne działania, a nie wyłącznie dalsze analizy. – Nie możemy poprzestać na kolejnych kontrolach, analizach i pismach do operatorów. Mieszkaniec powiatu sokólskiego nie potrzebuje kolejnego pisma. Potrzebuje pewności, że kiedy zadzwoni pod 112, ktoś odbierze i otrzyma pomoc – stwierdził Rećko.
W odpowiedzi wskazano również na System Bezpiecznej Łączności Państwowej, za który odpowiada MSWiA. Jego zadaniem ma być m.in. zapewnienie bezpiecznej komunikacji między służbami oraz możliwości ostrzegania i alarmowania ludności. Ustawa przewiduje wykorzystanie w tym celu łączności stacjonarnej, radiowej, komórkowej i satelitarnej.