Poseł KO drwi ze Stanowskiego. "Od czegoś trzeba zacząć"
Mikołaj Wilk, inicjator referendum dotyczącego odwołania Rafała Trzaskowskiego, poinformował w poniedziałek, że "wynik zbiórki wynosi 111 tys. podpisów, czyli poniżej zakładanego minimum 132 tys. podpisów". Oznacza to, że próba odwołania Rafała Trzaskowskiego nie dojdzie do skutku.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych, nawiązując do tej informacji, uderzył w Krzysztofa Stanowskiego. Polityk w swoim wpisie na X szydził z nieudanej inicjatywy i samego dziennikarza.
Giertych uderza w Stanowskiego. "Niech Pan spróbuje na czymś prostszym"
"Panie @K_Stanowski mam uprzejme pytanie. Czy po zakończeniu "sukcesem" akcji zbierania podpisów za odwołaniem Trzaskowskiego, pan Wilk wraca do pańskiego kanału już we wrześniu czy dopiero w październiku? Swoją drogą Pana działalność polityczna to pasmo takich sukcesów. Najpierw 1% w wyborach prezydenckich, potem próba przewrócenia rządu, a teraz kompromitacja przy próbie odwołania prezydenta Warszawy. Liczę na Pana dalszą aktywność. Może niech Pan spróbuje na czymś prostszym np. doprowadzi do odwołania jakiegoś wójta albo chociaż sołtysa. Głowa do góry! Od czegoś trzeba zacząć" – czytamy we wpisie polityka KO.
Roman Giertych zaproponował też Krzysztofowi Stanowskiemu zaangażowanie w politykę i rzucił propozycją ironicznej nazwy partii.
"Wbrew pozorom polityka to Pana żywioł. Przecież tak Pan mądrze ze wszystkich szydzi sugerując, że gdyby Pan był na ich miejscu to zrobiłby Pan to znacznie lepiej. To niemożliwe, aby takie mądrości pochodziły z fikcyjnych wyobrażeń zadufanego buca, a nie z precyzyjnego planu dla Polski. Pan z pewnością wszystkim jeszcze pokaże jak się działa w polityce. Już wiem: niech Pan założy partię. Mam nawet po starej znajomości nazwę dla niej: Partia Zera. Połączy i pomnoży Pan wszystkie zera obecne od lat na marginesie życia publicznego i wyjdzie Panu efekt jak przy mnożeniu przez zero. Powodzenia!" – zakończył swój wpis.