Kierwiński oskarża Nawrockiego o "sabotaż państwowy". "Kompletnie niepoważne"
Prezydent Karol Nawrocki przekazał we wtorek premierowi Donaldowi Tuskowi negatywne stanowisko w sprawie powołania płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko Komendanta Służby Ochrony Państwa.
Prezydent nie zgadza się na powołanie Jackowicza na komendanta SOP
O stanowisku prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował we wtorek na platformie X.
"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki, działając na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Służbie Ochrony Państwa, przekazał Prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi negatywne stanowisko w sprawie powołania płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko Komendanta Służby Ochrony Państwa" – napisał Rafał Leśkiewicz.
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego przypomniał, że zgodnie z ustawą szefa SOP powołuje i odwołuje Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych, w uzgodnieniu z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.
"Kandydatura płk. Tomasza Jackowicza nie uzyskała takiego uzgodnienia" – podkreślił.
Dodał przy tym, że prezydent RP pozostaje gotowy do uzgodnienia kandydatury osoby, która będzie dawała rękojmię profesjonalnego i stabilnego kierowania formacją odpowiedzialną za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
W połowie września prezydencki rzecznik informował, że prezydent Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie gen. brygady Radosława Jaworskiego ze stanowiska komendanta Służby Ochrony Państwa
Kierwiński zarzuca Nawrockiemu "sabotaż państwowy"
Marcin Kierwiński, szef MSWiA, komentując decyzję prezydenta, ocenił w środę w Radiowej Trójce, że "kolejny raz ważne interesy państwowe są zakładnikiem tego, że Karol Nawrocki jest politykiem PiS-u".
– Jak generał Jaworski w rezultacie odszedł, bo złożył dymisję, to ja czytałem wpisy bodajże tego samego pana Leśkiewicza, który mówił: "No teraz Kierwiński jako minister spraw wewnętrznych bierze pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje w SOP-ie" – mówił.
Szef MSWiA przyznał, że nadzoruje SOP. – Dlatego w sposób naturalny zawnioskowałem o oficera (Tomasza Jackowicza), który jest pułkownikiem SOP, który ma doświadczenie, żeby pokierował tą służbą. No i już skończyła się moja „pełna odpowiedzialność” zdaniem Pałacu Prezydenckiego, bo trzeba sypać piach w tryby – dodał.
Marcin Kierwiński ocenił, że to "kompletnie niepoważne, nieodpowiedzialne zachowanie". – To jest przykład tak naprawdę takiego rodzaju sabotażu państwowego. Pan prezydent Nawrocki jedyne co ma do zaproponowania Polakom, to chaos i bałagan i to na każdym polu – stwierdził.