Dziennikarka się wściekła. "Winię za to polityków"

Dodano:
Agnieszka Gozdyra Źródło: PAP / Leszek Szymański
Agnieszka Gozdyra ostro zareagowała na obraźliwą wiadomość, którą otrzymała w mediach społecznościowych.

Prowadząca "Debatę Gozdyry" opublikowała na InstaStories obraźliwy komentarz i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych wobec autora. To jednak nie wszystko. W rozmowie z Plotkiem dziennikarka opowiedziała o narastającej fali internetowego hejtu, wskazała osoby, które jej zdaniem przyczyniają się do zaostrzania debaty publicznej, i wyjaśniła, dlaczego nie zamierza ignorować podobnych ataków.

Agnieszka Gozdyra ostro odpowiedziała hejterowi

"To teraz skup się. Mam twoje dane, dane rodziny, którą byłeś łaskaw tu pooznaczać, więc mój prawnik znajdzie cię dość szybko. I przyjdzie ci zapłacić za tego typu teksty, które zamieszczasz pod moim adresem w social mediach kolejny raz" – napisała.

Agnieszka Gozdyra zaznaczyła również, że zachowała materiały dokumentujące wcześniejsze zachowania internauty.

"Mam screeny obecne i dawne. Mam twoje fotki. Słowem – wspaniały materiał dla policji i prawników. Stać cię na odszkodowanie? Super" – dodała.

Jak wynika ze zrzutu ekranu opublikowanego przez dziennikarkę, mężczyzna później przeprosił za swoje zachowanie. "Przepraszam wszystkich, których obraziłem, to się więcej nie powtórzy. Ale nie wyświetlaj mi się więcej" – napisał.

Dziennikarka Polsatu nie kryje złości. Wini polityków

To nie pierwszy raz, gdy dziennikarka publicznie reaguje na obraźliwe komentarze. W rozmowie z Plotkiem wyjaśniła, dlaczego nie zamierza pozostawiać takich sytuacji bez odpowiedzi. Zwróciła przy tym uwagę na skalę zjawiska, które – jak ocenia – staje się coraz bardziej powszechne.

– Skala hejtu nasiliła się w sposób niewyobrażalny. I to na platformach, które do tej pory były w miarę cywilizowane, jak Facebook. Armie botów, fejkowych kont, trolli. Ale też ludzi, którzy dali się ponieść fali nienawiści – podkreśliła.

Zdaniem Gozdyry odpowiedzialność za atmosferę w internecie ponoszą również niektórzy przedstawiciele życia publicznego. Dziennikarka uważa, że część polityków buduje swoją rozpoznawalność na konfrontacyjnym języku i podsycaniu konfliktów.

– Winię za to między innymi część polityków, którzy dokładnie na tym budują swój wizerunek i dają przykład. To są po prostu hejterzy, którzy z racji swojej pozycji społecznej dostali wyjątkowe narzędzia i zasięgi. I są do tego opłacani z pieniędzy podatników: polskich i europejskich – stwierdziła.

– Jedna z głównych polskich polityczek w PE codziennie buduje swój przekaz na krzyku, napuszczaniu jednych na drugich i na antagonizmach. To jest coś przerażającego. Część odbiorców jest tym stylem zafascynowana. Ale to toksyna, wpuszczana do debaty publicznej – oceniła dziennikarka.

– Reaguję, bo nikt nie powinien być obiektem nienawiści. I chcę pokazać innym atakowanym, że w rzeczywistości hejter to tchórz, frustrat lub biedny człowiek, zmanipulowany przez innych – podsumowała Agnieszka Gozdyra.

Źródło: plotek.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...