Nawrocki powiedział "nie". Kierwiński: Dziecinada
We wtorek prezydent Karol Nawrocki przekazał premierowi Donaldowi Tuskowi negatywne stanowisko w sprawie powołania płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko komendanta Służby Ochrony Państwa. Zgodnie z ustawą, szefa SOP powołuje i odwołuje prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji, w uzgodnieniu z głową państwa.
"Kandydatura płk. Tomasza Jackowicza nie uzyskała takiego uzgodnienia" – podkreślił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że Karol Nawrocki pozostaje gotowy do uzgodnienia kandydatury osoby, która będzie dawała rękojmię profesjonalnego i stabilnego kierowania formacją odpowiedzialną za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
W połowie września rzecznik głowy państwa poinformował, że prezydent Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie gen. brygady Radosława Jaworskiego ze stanowiska komendanta Służby Ochrony Państwa.
Kierwiński o decyzji Nawrockiego: Dziecinada
W reakcji na decyzję głowy państwa szef MSWiA Marcin Kierwiński zwołał w czwartek w siedzibie SOP pilną naradę z kierownictwem formacji. Spotkanie dotyczyło bieżącego funkcjonowania Służby Ochrony Państwa oraz planów na przyszłość.
– Zobaczymy, jaka będzie wola Kancelarii Prezydenta do rozmowy na ten temat. Do tej pory tej woli po prostu nie było. Chciałbym, żeby ta służba miała pełnego komendanta, z nominacją, dlatego zwróciłem się o taką nominację do Kancelarii Premiera, a pan premier do pana prezydenta – tłumaczył minister w rozmowie z Polsat News. – Zawsze jest przestrzeń do rozmowy. Pytanie brzmi, czy prezydent chce na ten temat rozmawiać – zaznaczył.
– To, co robi pan prezydent, to jest dziecinada. Czas, żeby jego doradcy w Kancelarii Prezydenta naprawdę założyli długie spodnie, a nie zachowywali się jak dzieci w krótkich spodenkach – stwierdził Kierwiński.