Katastrofa rosyjskiego bombowca. Tajemniczy wpis polskiego dowódcy
Maszyna rozbiła się we wtorek (29 września) na Dalekim Wschodzie Rosji. W wyniku katastrofy zginęło sześć osób. Przyczyn na razie nie podano.
"Być może to ten egzemplarz był nosicielem Ch-101, która zakończyła lot pod Tarnawą" – stwierdził w tajemniczym wpisie gen. Ireneusz Nowak, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych RP.
Katastrofa rosyjskiego bombowca. Jurasz: Czy stała za tym Polska?
Pocisk Ch-101 spadł pod Tarnawą (woj. lubelskie) w lipcu. Zdaniem publicysty Onetu, byłego dyplomaty Witolda Jurasza wpis gen. Nowaka sugeruje, że to Polska stoi za katastrofą rosyjskiej maszyny.
"Gdyby tak było w istocie, oznaczałoby to przełom w naszym sposobie postępowania z Rosją. Byłoby to też bardzo dobrym posunięciem, bowiem jedynym językiem, który rozumieją Rosjanie, jest język odwetu i zemsty" – wskazał Jurasz.
Tomczyk: Im więcej rosyjskich samolotów spada, tym lepiej
Do sprawy odniósł się w piątek (2 października) na antenie RMF FM wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (KO). Pytany o wpis gen. Nowaka odpowiedział, że to "jasne stwierdzenie faktów". – Ja dodam jeszcze jeden: Im więcej rosyjskich samolotów spada, tym lepiej – oświadczył.
– Prawda jest taka, że my dzisiaj widzimy zagrożenie, które dotyczy właśnie tego typu samolotów. W przypadku rakiet Ch-101 to zagrożenie może znaleźć się nad Polską de facto w ciągu kilku minut – podkreślił Tomczyk i zapowiedział ich "neutralizację".
Putin: Rosja użyje broni atomowej do obrony Kaliningradu
Prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł w tym tygodniu, że Moskwa użyje całego swojego arsenału, w tym jądrowego, w przypadku ataku NATO na obwód kaliningradzki, z którym Polska graniczy na północy.
Według Jurasza wpis gen. Nowaka "nie pozwala Rosjanom oskarżyć Polski o dokonanie aktu sabotażu (rosyjski bombowiec, jak wszystko na to wskazuje, nie został zestrzelony, ale spadł w wyniku awarii silników), ale w istocie zawiera sugestię, że to nasz kraj stoi za wypadkiem".