"Prosimy o dostarczenie notatki". Rzecznik MSZ apeluje do Bielana
"W MSZ wciąż czekamy na dokumenty od «organizatorów» spotkania wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z Prezydentem Trumpem" – napisał Wewiór w poniedziałek (5 października) w serwisie X.
"Europoseł Adam Bielan (przy wsparciu urzędników prezydenta) dumnie ogłasza w mediach, że zorganizował to spotkanie" – stwierdził rzecznik resortu.
"Zamiast chodzić po mediach, próbując się tłumaczyć, prosimy o dostarczenie do MSZ notatki z rozmowy, którą poseł Bielan i Kancelaria Prezydenta ad hoc organizowali i w której brali udział. Chyba że Pan Adam Bielan może publicznie powiedzieć, w jakim celu było to spotkanie…?" – zakończył Wewiór.
Kosiniak-Kamysz spotkał się z Trumpem. Jaka była rola Bielana?
Wcześniej Kosiniak-Kamysz potwierdził, że podczas marcowej wizyty w Waszyngtonie miał okazję krótko rozmawiać z Trumpem przy okazji uroczystości związanej z pośmiertnym odznaczeniem amerykańskiego żołnierza Michaela Ollisa. W organizacji spotkania miał pomagać Bielan.
Europoseł PiS powiedział w poniedziałek w TV Republika, że został poproszony przez współpracowników szefa MON o pomoc w nawiązaniu bezpośredniego kontaktu z amerykańskim prezydentem. Według Bielana spotkanie odbyło się 2 marca w Białym Domu.
Do sprawy odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. "Uprzejmie informuję, że MSZ nie upoważniło europosła Bielana do prowadzenia rozmów za granicą w sprawie składu rządu w Polsce" – napisał Sikorski w serwisie X.
TV Republika: Amerykanie zainteresowani zmianą premiera
Telewizja Republika podała, powołując się na własne nieoficjalne ustalenia, że podczas rozmowy Kosiniaka-Kamysza z Trumpem miała pojawić się kwestia ewentualnej zmiany premiera Polski.
Donald Tusk potwierdził w poniedziałek w TVN24, że szef MON przekazał mu informacje o spotkaniu i jego przebiegu jeszcze w marcu. Premier nie ujawnił jednak szczegółów rozmowy, tłumacząc, że miała ona "dyskrecjonalny charakter".
– Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce – powiedział szef rządu, zaznaczając jednocześnie, że tematem rozmowy nie była kwestia budowy stałej bazy wojsk USA w Polsce. Na pytanie o szczegóły Tusk odpowiedział: "Kiedyś historia się dowie".