Trump mówił o zniszczeniu Los Angeles i San Diego. "Niewielka cena"

Dodano:
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons / Biały Dom
Prezydent Donald Trump podczas wiecu w Nebrasce przekonywał, że koszty wojny przeciwko Iranowi są "niewielką ceną do zapłacenia" za bezpieczeństwo USA.

Donald Trump przekonywał swoich zwolenników, że działania przeciwko Iranowi mają zapobiec znacznie poważniejszemu zagrożeniu dla USA. W tym kontekście mówił o możliwości zaatakowania amerykańskich miast.

– To niewielka cena za utrzymanie bezpieczeństwa świata i naszego kraju. Mogą zniszczyć jedno miasto, niech zniszczą Los Angeles, niech zniszczą San Diego. To bardzo mała cena do zapłacenia i wszystko skończy się bardzo szybko – powiedział.

Wypowiedź szybko odbiła się szerokim echem w amerykańskich mediach. "HuffPost" podał, że Trump nie chciał później odpowiedzieć na pytanie, co dokładnie miał na myśli, mówiąc o zniszczeniu dwóch dużych miast w Kalifornii.

Ostra reakcja władz Kalifornii

Na słowa Trumpa zareagował gubernator Kalifornii Gavin Newsom. Polityk Partii Demokratycznej, wymieniany przez część mediów jako potencjalny kandydat w wyborach prezydenckich w 2028 roku, zarzucił prezydentowi skrajnie nieodpowiedzialną retorykę.

"Powiedzmy to jasno: prezydent opowiada się za atakiem na ponad 10 milionów mieszkańców USA żyjących w dwóch największych miastach Ameryki. To nie jest normalne. Nic z tego nie jest normalne" – napisał na profilu swojego biura prasowego na platformie X.

Newsom poinformował również, że polecił stanowemu Centrum Oceny Zagrożeń monitorowanie potencjalnych zagrożeń dla Kalifornii po wypowiedzi prezydenta.

Krytycznie zareagował także burmistrz San Diego Todd Gloria. "Nie jesteśmy stratą uboczną. I nigdy nie będziemy 'niewielką ceną do zapłacenia'. Przestań wciągać nasze miasto w swoją nieodpowiedzialną wojenną retorykę" – napisał.

Burmistrz Los Angeles Karen Bass oceniła natomiast, że słowa Trumpa są niebezpieczne i mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa miasta.

Do sprawy odniósł się również Biały Dom. Dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung przekonywał, że wypowiedź Trumpa została wyrwana z kontekstu. Według niego prezydent chciał jedynie wskazać, że amerykańskie miasta mogłyby znaleźć się w niebezpieczeństwie, gdyby nie powstrzymano nuklearnych ambicji Iranu.

Źródło: X / "Huff Post"/Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...