Wstrząsająca relacja z Ostrołęki. "Mamo, jest atak w szkole"

Dodano:
Atak nożownika w szkole w Ostrołęce Źródło: PAP / Artur Reszko
"Jest atak w szkole, jestem bezpieczna" – taką wiadomość wysłała do swojej matki jedna z uczennic Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce.

Osiem osób zostało rannych w ataku nożownika na terenie Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 im. Adama Chętnika przy ul. Traugutta 10 Ostrołęce (woj. mazowieckie). Dwie osoby odniosły poważniejsze, jednak niezagrażające życiu, obrażenia. Według nieoficjalnych doniesień, wśród nich znalazła się nauczycielka, która miała zostać zraniona w rękę. Część poszkodowanych przebywa w szpitalu w Łomży, większość trafiła do szpitala w Ostrołęce.

Podejrzany o dokonanie ataku 19-letni uczeń tej szkoły został zatrzymany przez policję. Jego motywy nie są znane. Mundurowi prowadzą czynności mające dokładnie wyjaśnić przebieg zdarzenia.

Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski przekazał, że liczba poszkodowanych wzrosła do 10. Wśród nich jest: pięciu uczniów, dwie nauczycielki, dwie osoby postronne, a także sprawca, który dokonał samookaleczenia.

Dostała SMS od córki. "Mało nie oszalałam"

Wirtualna Polska rozmawiała w Ostrołęce z matkami uczniów szkoły, w której doszło do ataku. Jedna z nich zdradziła, że dostała od córki krótkiego SMS-a o treści: "Mamo, jest atak w szkole, jestem bezpieczna, to zajmie dużo czasu". – Mało nie oszalałam z niepokoju. Wsiadłam do samochodu i przyjechałam tutaj ze wsi pod Ostrołęką – relacjonowała.

Dzieci pozostają pod opieką psychologów. Nauczyciele przekazali im, by z nikim nie rozmawiali i nie przekazywali żadnych informacji przed przesłuchaniem. Sama szkoła została zamknięta. Miasto ograniczyło też wstęp dla osób postronnych do pozostałych placówek.

Nowe informacje o sprawcy ataku w szkole

WP udało się również porozmawiać z kolegą napastnika. Z jego opowieści wynika, że 19-latek nie miał wielu znajomych i "był raczej cichy". Sprawca był uczniem klasy o profilu technik-handlowiec.

Rozmówca portalu podkreślił, że nie słyszał o żadnym konflikcie, który mógłby sprowokować atak. Nie ma wiedzy, by chłopak był przez kogoś dręczony.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...