Ataki w polskich szkołach to internetowe wyzwanie? Policja: Mamy takie informacje
W ostatnich dniach w polskich szkołach doszło do dwóch ataków z użyciem noża. W środę na terenie Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował dziewięć osób: pięciu uczniów, dwie nauczycielki i dwie osoby postronne. Z kolei w czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w województwie mazowieckim doszło do ataku, którego sprawcą był 15-letni absolwent placówki. Chłopak zaatakował woźną i nauczycielkę. Pierwsza z kobiet zmarła.
Wczoraj w Sierpcu policja udaremniła atak z użyciem noża, którego sprawcą również był nieletni. Kilka dni temu media donosiły o 13-latku, który planował zamach w szkole. W jego plecaku znaleziono blisko 30-centymetrowej długości nóż.
Czy wszystkie te wydarzenia mogły być powiązane internetowym wyzwaniem? Policja nie wyklucza takiej możliwości.
– Mamy takie informacje, dlatego na miejsce przyjechali już policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Ponieważ to wszystko rozgrywa się w sieci, dlatego policjanci zwalczający cyberprzestępczość są tu niezbędni i kluczowi. Są już na miejscu, działają – poinformowała w środę podinsp. Katarzyna Kucharska z mazowieckiej policji.
Premier: Napastnik chciał transmitować atak
Premier na godz. 13 wezwał na specjalną naradę ministrów Spraw Wewnętrznych i Administracji, Cyfryzacji, Edukacji Narodowej i Zdrowia, a także koordynatora służb specjalnych oraz komendanta głównego Policji.
Szef rządu przyznał, że obawia się "naśladowców". Tusk zdradził również, że nieletni zabójca podczas ataku miał kask z kamerką. – To są rzeczy, które są też transmitowane i promowane w internecie – mówił. Premier dodał, że napastnicy przeprowadzający ataki w szkołach sami mogą być ofiarami przemocy psychicznej.