PiS już dogadał się z Konfederacją? "Współpraca układa się świetnie"
PiS i Konfederacja miały zawrzeć porozumienie się w sprawie wspólnego kandydata w wyborach uzupełniających do Senatu w województwie lubuskim – donosie Interia. Współpraca ma ograniczyć rozproszenie głosów prawicowego elektoratu, a jednocześnie stać się próbą przed ewentualnym szerszym porozumieniem przed przyszłorocznymi wyborami. Inicjatywę koordynują poseł PiS Jerzy Materna oraz działacz Konfederacji Krystian Kamiński.
Prezydent Zielonej Góry połączy PiS i Konfederację?
Kandydatem popieranym przez oba ugrupowania został Janusz Kubicki, były prezydent Zielonej Góry. Jak wyjaśnia Materna, wspólny start ma zwiększyć szanse na pokonanie kandydata obozu rządzącego. – Chcemy pokonać KO tam, gdzie można ich pokonać – podkreśla polityk PiS w rozmowie z portalem. Z kolei Kamiński zaznacza, że prawica nie powinna dzielić poparcia między wielu kandydatów, dlatego partia zdecydowała się nie wystawiać własnego kandydata.
– To moje marzenie. Współpraca układa się świetnie – przyznaje jeden z inicjatorów porozumienia.
Sojusz obu partii ma być sprawdzianem możliwości współpracy przed wyborami parlamentarnymi. Rozważany jest model polegający na wzajemnym niewystawianiu konkurencyjnych kandydatów w okręgach, w których jedno z ugrupowań dysponuje silniejszym reprezentantem. W praktyce oznaczałoby to uzgadnianie wspólnej strategii w stu okręgach senackich. Rozmówca z centrali PiS określa ten pomysł jako "pakt o nieagresji".
Braun poza porozumieniem
Nie wszystkie środowiska prawicowe uczestniczą jednak w inicjatywie. Poza porozumieniem znalazła się Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Tomasz Naruszewicz, związany z tym ugrupowaniem, początkowo uczestniczył w rozmowach i wspierał pomysł kandydatury Kubickiego, ostatecznie jednak zdecydował się wystartować samodzielnie.