Polski browar apeluje do Nawrockiego. "Potrzebujemy dziś Pana głosu"
Właściciele Browaru Bednary, Karolina i Rafał Łopusińscy, opublikowali na Facebooku list otwarty skierowany do prezydenta Karola Nawrockiego. Powodem są zmiany w przepisach dotyczących reklamy i promocji napojów alkoholowych, w tym piwa, przyjęte przez Sejm 8 października. Na wpis uwagę zwrócił publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha. "Mały polski Browar Bednary apeluje do prezydenta w sprawie ustawy prohibicyjnej. Właściciele wskazują na jej dramatyczne skutki gospodarcze. To jest właśnie to, czego neopurytanie nie rozumieją i nie biorą pod uwagę, ogarnięci obsesją walki z rzekomym alkoholowym armageddonem. Czy pan prezydent wysłucha? Wątpię" – napisał.
Przedsiębiorcy podkreślają, że popierają walkę z alkoholizmem i działania służące ochronie zdrowia publicznego. Ich zdaniem nowe regulacje powinny jednak uwzględniać różnice między niewielkimi, rodzinnymi browarami a międzynarodowymi koncernami.
Autorzy listu przypominają, że 1 lutego 2025 roku, podczas kampanii prezydenckiej, Karol Nawrocki odwiedził ich zakład i spotkał się z przedsiębiorcami oraz rolnikami z ziemi łowickiej. "Mówił Pan wówczas o polskich maszynach, polskiej warzelni, polskich zbiornikach, słodzie, chmielu i wodzie. Przede wszystkim jednak dostrzegł Pan coś znacznie ważniejszego, solidarność polskiego rolnika, dostawcy i przedsiębiorcy, którzy wspólnie budują siłę naszej gospodarki" – napisali właściciele browaru.
Małe browary obawiają się nowych przepisów
Autorzy apelu wskazują, że przepisy unijne i polskie już obecnie przewidują odrębne rozwiązania podatkowe dla małych producentów piwa. Przywołują dyrektywę Rady 92/83/EWG, która dopuszcza preferencje akcyzowe dla niezależnych browarów produkujących do 200 tys. hektolitrów piwa rocznie. Zwracają również uwagę na obowiązujące w Polsce rozwiązania dotyczące certyfikowania małych producentów oraz ulg akcyzowych.
Ich zdaniem podobne kryteria mogłyby zostać wykorzystane przy regulowaniu zasad informowania konsumentów o działalności browarów. "Skoro państwo potrafi odróżnić mały browar od wielkiego koncernu przy naliczaniu podatków, dlaczego nie miałoby uwzględniać tej różnicy przy tworzeniu przepisów dotyczących komunikacji z klientami?" – pytają przedsiębiorcy.
W liście podkreślono, że małe browary nie dysponują takimi możliwościami marketingowymi jak największe koncerny. Często ich podstawowymi kanałami dotarcia do klientów pozostają media społecznościowe, sklepy specjalistyczne i wydarzenia branżowe. "Nie chcemy nieograniczonej reklamy alkoholu ani promocji zachęcających do nadmiernego spożycia. Chcemy natomiast, by prawo odróżniało agresywny marketing alkoholu od odpowiednio uregulowanej informacji o rzemiośle, produktach, ich składzie i tradycji" – zaznaczają.
"Dlaczego polskie wino tak, a polskie piwo nie?"
Właściciele Browaru Bednary zwrócili również uwagę na projekt ustawy procedowany w Sejmie pod numerem 2358. Przewiduje on rozwiązania dotyczące działalności informacyjno-kulturalnej, enoturystycznej i kulinarnej związanej z wyrobami winiarskimi.
Przedsiębiorcy domagają się rozważenia analogicznych do produkcji wina rozwiązań dla małych browarów. "Czy polski chmiel, jęczmień, pszenica są mniej wartościowe od polskich winogron? Czy polskie piwowarstwo, którego tradycja na naszych ziemiach sięga wielu stuleci, jest mniej godne ochrony niż winiarstwo?" – pytają autorzy listu. Podkreślają, że za funkcjonowaniem niewielkiego browaru stoi cały łańcuch powiązanych przedsiębiorstw: gospodarstwa rolne, słodownie, producenci maszyn, firmy transportowe, dostawcy opakowań oraz lokalne sklepy i lokale gastronomiczne.
Apel do prezydenta i Senatu. Pięć postulatów
W liście przedstawiono pięć postulatów. Dotyczą one przede wszystkim uwzględnienia specyfiki małych browarów w nowych przepisach, umożliwienia im prowadzenia działalności informacyjnej i kulturalnej skierowanej do dorosłych oraz wprowadzenia rozwiązań podobnych do tych proponowanych dla branży winiarskiej.
Przedsiębiorcy apelują także o analizę skutków nowych regulacji dla polskiego rolnictwa i lokalnych firm oraz o jasne zasady komunikacji dotyczącej piw bezalkoholowych.
Zwrócili się również do senatorów, którzy mają zajmować się ustawą przyjętą przez Sejm. Proszą o wysłuchanie przedstawicieli branży i rozważenie odpowiednich poprawek. "Nie chcemy osłabiać ochrony zdrowia. Chcemy, aby prawo chroniło zdrowie Polaków, a jednocześnie nie pozbawiało małych przedsiębiorców uczciwych możliwości funkcjonowania" – podkreślają.
Autorzy listu zaznaczają, że nie oczekują specjalnego traktowania swojego zakładu z powodu wcześniejszej wizyty Nawrockiego. "Nie prosimy o przywileje dla naszego browaru. Prosimy o uczciwe, proporcjonalne zasady dla całej grupy małych, niezależnych producentów. O dostrzeżenie polskiego rolnika. O dostrzeżenie polskiego przedsiębiorcy. O ochronę tradycji i możliwości rozwoju rodzimego rzemiosła" – napisali.
Oficjalna wersja listu zostanie przekazana do Kancelarii Prezydenta RP w poniedziałek.