"Wszystkie szafy otworzymy na oścież". Gibała już zapowiada
Zwycięzca pierwszej tury, w drugiej zdobył 62,12 proc. głosów. Gibała pokonał tym samym – popieraną przez KO i PSL – Monikę Piątkowską, która otrzymała 37,88 proc. głosów.
Gibała o "trupach w szafach"
Łukasz Gibała skomentował wyniki krakowskich wyborów w poniedziałkowej rozmowie na antenie RMF24.
– Wszystkie szafy otworzymy na oścież. Dokładnie pokażemy mieszkańcom, co w nich jest. Sam jestem ciekaw, co wypadnie – zapowiedział polityk.
Na pytanie, czy spodziewa się "trupów", odpowiedział: "Jak popatrzymy na prezydenta Jacka Majchrowskiego, który mnie krytykował i krytykuje, to jakieś powody muszą być. Może to jest ten powód, że tam są te trupy".
– Trzeba działać na kilku płaszczyznach. Z jednej strony zrobimy rzetelny audyt i poszukamy oszczędności takich, które nie uderzą w mieszkańców. Z drugiej strony zwiększenie bazy podatkowej, czyli na przykład zachęcanie mieszkańców, którzy tutaj mieszkają, a nie są zameldowani, żeby się meldowali. Z trzeciej strony opłata turystyczna – mówił Gibała.
Prezydent elekt podkreślił, że nie obiecuje wielkich inwestycji. – Te drobne rzeczy, takiej jak zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów i tramwajów czy powrót do starej taryfy biletowej, musimy zrobić – powiedział.
Łukasz Gibała przekazał, że chciałby się spotkać z Moniką Piątkowską. – Chcę to zrobić jak najszybciej. Mam nadzieję, że w tym tygodniu do tego spotkania dojdzie – przekazał zwycięzca wyborów w Krakowie. – Zakładam, że pani senator jest profesjonalistką i ta porażka nie wpłynie na jej chęć pomocy prezydentowi elektowi w – na przykład – zdobywaniu środków w Warszawie dla Krakowa – przyznał.
Prezydent elekt chce referendum ws. Strefy Czystego Transportu
Łukasz Gibała odniósł się również do kwestii dalszego funkcjonowania w Krakowie Strefy Czystego Transportu. Jak zapowiedział, głosowanie powinno się odbyć "w pierwszej połowie przyszłego roku".
– Będą tam dwie opcje. Jedna jest taka, którą ja będę rekomendował, żeby SCT ograniczyć do ścisłego centrum oraz druga, żeby ją pozostawić w wersji ambitnej, która obejmuje dużą część powierzchni miasta – podkreślił nowo wybrany prezydent Krakowa.