Szef policji dostał cztery zegarki. Nie ujawnił części darczyńców
Z wpisów do rejestru korzyści wynika, że zegarki to najczęstsza kategoria prezentów przyjmowanych przez komendanta głównego policji. W rejestrze ministrowie, szefowie urzędów centralnych i niektórzy samorządowcy mają obowiązek zgłaszać m.in. darowizny powyżej 1201,50 zł (do niedawna – przed zmianą przepisów – powyżej 380 zł). Dotąd gen. insp. Marek Boroń dokonał dziewięciu wpisów (przy czym pierwszy był formalnością po wybraniu na funkcję szefa policji).
Komendant główny zgłosił otrzymanie czterech zegarków o łącznej wartości ok. 13 tys. zł. Pierwszy – firmy Tiskolia Georgia, wart 2 tys. zł – dostał w 2024 r. od gruzińskiego resortu spraw wewnętrznych. Rok później Boroń otrzymał prezent od NSZZ Policjantów. Był to zestaw firmy Adriatica Swiss Made Watches, składający się z zegarka z grawerem oraz okularów przeciwsłonecznych o wartości 2270 zł.
Zegarki szefa policji. Część darczyńców nieznana
Kolejne dwa zegarki, które trafiły do szefa policji w sierpniu i we wrześniu 2026 r., to zegarek serii Douglas firmy Aviator o wartości 5,5 tys. zł oraz smartwatch Garmin Fenix 8 47 mm, wyceniony na 3999 zł. W rejestrze korzyści generał napisał przy obu jedynie: "prezent prywatny".
Biuro Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji odmówiło "Rzeczpospolitej" informacji, kto wręczył komendantowi dwa najdroższe zegarki, argumentując, że "nie ma obowiązku wskazywania danych darczyńcy".
Jednocześnie biuro przypomniało, że w lipcu 2024 r. Boroń stworzył "politykę prezentową mającą na celu transparentne przyjmowanie oraz przekazywanie prezentów przez podmioty zewnętrzne". Jeden z przepisów mówi, że "pracownik w ramach wykonywanych obowiązków służbowych, w kontaktach z podmiotami zewnętrznymi, nie może przyjmować oraz przekazywać prezentów, z wyjątkiem szczególnych okoliczności związanych z reprezentowaniem komendanta głównego policji podczas uroczystości lub spotkań krajowych i zagranicznych, gdy wynika to z zasad protokołu dyplomatycznego".
Tymczasem "Rzeczpospolita" zauważyła, że sama policja m.in. w wielu materiałach szkoleniowych odradza przyjmowania smartwatchy, wskazując, że taki prezent przekracza "granicę symboliki", a nawet staje się przyjęciem korzyści majątkowej.