Cenzura pod pretekstem bezpieczeństwa? Nawrocki ostro o planach rządu
– Bardzo brzydkie i nieodpowiedzialne zachowanie i słowa premiera Donalda Tuska w odniesieniu do tej tragedii – powiedział prezydent Karol Nawrocki w Polsat News. Głowa państwa ostro skrytykowała szefa rządu za powiązanie tragicznych ataków w szkołach na Mazowszu z prezydenckim wetem wobec ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA).
Tusk uderzył w prezydenta po atakach w szkołach
8 października w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem 15-latek zaatakował nożem woźną, nauczycielkę i dyrektora szkoły. 37-letnia woźna, matka dwojga dzieci, zmarła. Donald Tusk w nagraniu opublikowanym w tym samym dniu na platformie X powiązał tragedię z zagrożeniami płynącymi z internetu. Jednocześnie zaatakował prezydenta za zawetowanie ustawy dotyczącej bezpieczeństwa w sieci. – Do dzisiaj nie wiem, dlaczego prezydent zawetował także tę ustawę i to w dodatku posługując się bałamutnie hasłem wolności słowa, swobody w internecie – stwierdził premier.
Tusk przekonywał, że dzięki przygotowanym przez rząd przepisom państwo mogłoby natychmiast blokować niebezpieczne treści.
Nawrocki: Donald Tusk po prostu kłamał
Prezydent w czwartkowej rozmowie z Polsat News zarzucił premierowi wykorzystywanie tragedii do podsycania politycznego konfliktu. – Bardzo brzydkie i nieodpowiedzialne zachowanie i słowa premiera Donalda Tuska w odniesieniu do tej tragedii – ocenił Nawrocki.
Odniósł się także do twierdzeń szefa rządu dotyczących możliwości działania służb. – Myślę, że każdy Polak mógł sobie odpowiedzieć po tym, jak zatrzymano kolejne osoby po wypowiedzi Donalda Tuska i informowały o tym polskie służby, że Donald Tusk po prostu kłamał w odniesieniu do tej ustawy – powiedział. – Polskie służby mają pełne prawo do diagnozowania, analizowania i blokowania tego typu zachowań w polskiej sieci – dodał.
"Sam pomysł jest niesmaczny"
Nawrocki kilkakrotnie wracał do sposobu, w jaki premier wykorzystał temat tragicznych wydarzeń. – Myślę, że przekroczył w sposób nieładny pewną granicę. Sam pomysł, żeby w momencie tragedii odnosić się do kwestii ustaw i jakiejś dyskusji czy potyczki z prezydentem Polski, jest niesmaczny – stwierdził.
Prezydent zarzucił również rządowi próbę ingerowania w proces wyborczy i ograniczania wolności słowa w internecie. Wskazał na projekty dotyczące Kodeksu wyborczego, reklamy politycznej oraz blokowania treści w sieci. – Z jednej strony rok przed wyborami chce wpływać na wybory. To są te dwie ustawy, które dzisiaj zawetowałem. Z jednej strony Kodeks wyborczy, z drugiej strony reklama polityczna, z trzeciej strony nadchodząca próba zablokowania treści internetowych – mówił Nawrocki.
Prezydent zakwestionował intencje rządzących. – Skąd wśród osób liberalnych czy wśród polityków o, nazwijmy to, liberalnej duszy tak głęboka chęć blokowania wszystkiego czy wpływania na wyniki wyborów? – pytał.