300, 500 czy 1000 zł? Tyle gotówki warto przygotować na sytuację kryzysową

Dodano:
Banknoty euro Źródło: Pixabay / fotoblend
Awaria bankomatów, problemy z płatnościami kartą albo brak dostępu do bankowości internetowej mogą sprawić, że nawet osoby posiadające oszczędności nie będą mogły z nich skorzystać.

Gotówka jest jednym z elementów dyskusji o bezpieczeństwie finansowym. Choć płatności elektroniczne stały się codziennością, eksperci przypominają, że w sytuacji kryzysowej mogą być niedostępne. Wystarczy rozległa awaria zasilania, problem z siecią telekomunikacyjną lub zakłócenia systemów informatycznych banków, aby korzystanie z kart płatniczych, bankomatów i przelewów zostało czasowo utrudnione.

Nie oznacza to utraty pieniędzy zgromadzonych na rachunkach. Problem polega na tym, że przez pewien czas dostęp do nich może być ograniczony. W niektórych krajach Europy władze postanowiły więc wskazać obywatelom konkretne kwoty, które warto przechowywać w gotówce.

Holandia zaleca 70 euro na dorosłego i 30 euro na dziecko

Jedne z najbardziej szczegółowych zaleceń obowiązują w Holandii. Jak wskazuje portal fakt.pieniądze.pl, tamtejszy bank centralny, De Nederlandsche Bank, rekomenduje, aby każde gospodarstwo domowe miało przygotowany zapas pieniędzy wystarczający na pokrycie najważniejszych wydatków przez pierwsze 72 godziny kryzysu. Zalecane kwoty wynoszą 70 euro, czyli około 300 zł, na każdą dorosłą osobę oraz 30 euro, czyli około 130 zł, na dziecko.

W przypadku czteroosobowej rodziny z dwojgiem dzieci oznacza to łącznie 200 euro, czyli około 850–900 zł. Pieniądze mają wystarczyć przede wszystkim na zakup wody, żywności, leków oraz pokrycie podstawowych kosztów transportu.

Holenderski bank centralny podkreśla, że kwoty te stanowią jedynie punkt odniesienia. Wysokość zapasu powinna uwzględniać indywidualne potrzeby domowników.

Szwecja: 1000 koron na każdą osobę dorosłą

Podobne rozwiązanie przyjęto w Szwecji. W marcu 2026 roku szwedzki bank centralny Riksbank zalecił gospodarstwom domowym przechowywanie około 1000 koron w gotówce na każdą osobę dorosłą. To równowartość około 370–380 zł.

W odróżnieniu od Holandii szwedzka rekomendacja zakłada zabezpieczenie podstawowych zakupów przez około tydzień. Riksbank zaznacza, że rzeczywista potrzebna suma może różnić się w zależności od liczby domowników, ich wydatków oraz zgromadzonych wcześniej zapasów. Władze zalecają również posiadanie więcej niż jednej metody płatności, na przykład kart działających w różnych sieciach oraz dostępu do usług mobilnych.

A co z Polską? NBP nie podaje jednej kwoty

W Polsce nie ma oficjalnej rekomendacji Narodowego Banku Polskiego określającej konkretną sumę, którą każda rodzina powinna trzymać w domu na wypadek awarii systemów płatniczych. Bank centralny podkreśla jednak znaczenie gotówki dla bezpieczeństwa obrotu finansowego.

"Narodowy Bank Polski podejmuje szereg działań mających na celu zapewnienie akceptacji i dostępności gotówki oraz bezpieczeństwa obrotu gotówkowego" – przekazał "Faktowi" rzecznik NBP Maciej Antes. Jak wyjaśnił, podobne zalecenia przygotowują również instytucje w innych państwach, choć nie zawsze podają określoną sumę.

"Zarówno inne banki centralne (m.in. Austria, Dania), jak i organy rządowe (jak w przypadku Niemiec, USA czy Nowej Zelandii), wydają w różnej formie zalecenia w tym zakresie (...), przy czym nie w każdym przypadku wskazana jest konkretna kwota" – wskazał przedstawiciel NBP.

Znaczenie gotówki w sytuacjach kryzysowych podkreślał także prezes banku centralnego Adam Glapiński. Podczas konferencji w lipcu 2025 roku mówił o konieczności zachowania części pieniędzy w fizycznej postaci. – Część pieniędzy musi być w gotówce, ze względów bezpieczeństwa państwowego (...) i ze względów osobistych" – przekonywał.

Zwracał uwagę, że w sytuacji awarii bankomatów, przelewów czy płatności kartą banknoty mogą okazać się niezbędne: – Gotówka zawsze się sprawdza.

Źródło: fakt.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...