Dowódca wojsk NATO w Europie jasno: Rosja nie zaatakuje Sojuszu
12 października generał Alexus Grynkewich, Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych NATO w Europie wystąpił na Warsaw Security Forum (WSF) przedstawiając "teorię zwycięstwa". Głos ten stanowić miał wyraźne ostrzeżenie względem władz Federacji Rosyjskiej, że Sojusz jest gotowy do kinetycznego powstrzymania ataku, gdyby zaszła taka potrzeba. Generał podkreślił jednocześnie, że Moskwa, że nie powinna się obawiać o Królewiec, bo NATO jest sojuszem obronnym i nie ma agresywnych zamiarów.
Gen. Grynkewich: Rosja nie zaatakuje NATO
W wywiadzie dla niemieckiego "Der Spiegel" Grynkewich przypomniał, że Rosja jest militarnie znacznie słabsza od NATO i wobec tego nie zdecydowałaby się na inwazję na Europę. Wojskowy dodał, że działania Kremla należy rozpatrywać w kategoriach sabotażu i ataków terrorystycznych.
– Zdolności militarne, które uruchomilibyśmy w przypadku dużego konfliktu, znacząco przekraczają zdolności Moskwy – powiedział Grynkewich cytowany przez dziennik. Argumentował, że Rosjanie nie dysponują nowoczesnymi myśliwcami F-35, nie mają też odpowiedniej liczby współczesnych niszczycieli albo łodzi podwodnych, które są w posiadaniu państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Sojusz ma trzyetapowy plan
W ocenie głównodowodzącego NATO w Europie, można mieć pewność co do tego, że prezydent Putin nie nakaże swoim siłom uderzenia na państwa NATO w formie konwencjonalnej. – Putin sięga po inne metody, na przykład po sabotaż – powiedział wojskowy. Amerykański generał podkreślił, że Sojusz musi dalej pracować nad siłą odstraszania, modernizując armie, prowadząc ćwiczenia oraz okazując gotowość.
Grynkewich powiedział, nawiązując do konferencji, która została zorganizowana w Warszawie, że w razie ataku NATO ma strategię, która polega na kolejnej realizacji trzech etapów obrony: zablokować, osłabić, zniszczyć.
W pierwszym kroku kraje NATO miałyby zablokować na linii kontaktu postępy wrogich wojsk, używając do tego sił lądowych, powietrznych i morskich. W drugim etapie będą niszczyć linie wroga artylerią i rakietami. W trzecim kroku zniszczone zostaną punkty dowodzenia, szlaki zaopatrzeniowe oraz przemysł zbrojeniowy. – Odeprzemy i zmiażdżymy każdy atak natychmiastowo i zdecydowanie – ostrzegł szef wojsk NATO w Europie.