"Zabójców się tak nie traktuje". Piotr W. wydał oświadczenie

Dodano:
Nagranie z interwencji policji wobec Piotra W Źródło: X / Policja Warszawa
Publikujemy oświadczenie podpisane przez Piotra W., zatrzymanego w piątek przez policję w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego. "Czuję się zagrożony o swoje życie i zdrowie, boję się o moją rodzinę" – napisał mężczyzna.
Ja, Piotr W., oświadczam, że od momentu zatrzymania nie mam kontaktu z żoną. Domagam się takiego kontaktu. Chcę w tej sprawie mieć moich obrońców, których ustanowiła moja żona. Chcę mieć dostęp do moich obrońców. Nikt mi nie mówi o planowanych czynnościach. Nie otrzymałem kopii protokołu zatrzymania.
Po zatrzymaniu, w szpitalu nie wykonano mi żadnych badań. Byłem zbyt słaby, żeby racjonalnie wyrazić na to zgodę. Nie zrobiono mi tomografii! Nie konsultował mnie neurolog. Jest mi słabo, bardzo boli mnie głowa, mam rany. Ja się czuję zagrożony o swoje życie i zdrowie i boję się o moją rodzinę. Nie przyjmuję posiłków. W szpitalu byłem cały czas skuty kajdankami, mam zranione nadgarstki. Cały czas jest przy mnie kilku policjantów. Zabójców się tak nie traktuje.
Ja nie powiedziałem, że nie chcę obrońców, też nie twierdziłem, tylko że nie ufam nikomu. Nikt mi nie powiedział, że chodzi o mec. Leszczyńską, mec. Malewskiego i mec. Majkowską. Dodatkowo ja miałem przy sobie pieniądze, ale tylko część została ujęta w spisie zatrzymanych rzeczy.

Zatrzymanie Piotra W. "Ledwo był w stanie siedzieć"

Adwokaci Piotra W., Magdalena Prządka-Leszczyńska i Bartosz Malewski, poinformowali w sobotę (17 października), że uzyskali możliwość bezpośredniego spotkania z klientem dopiero po ponad 24 godzinach od zatrzymania. Według relacji mec. Malewskiego mężczyzna podczas rozmowy cały czas był skuty kajdankami i pilnowany przez siedmiu funkcjonariuszy.

"Stan zdrowia Pana Piotra jest zły. Ledwo był w stanie siedzieć. Czuje się zagrożony. Do tej pory nie zna przyczyn, dla których został zatrzymany, nie przedstawiono mu zarzutów. Pan Piotr chce, aby przy wszystkich czynnościach byli obecni obrońcy" – napisał Malewski w serwisie X.

Policja publikuje nagranie z interwencji w pobliżu TK

Komenda Stołeczna Policji zaprzeczyła, jakoby utrudniała zatrzymanemu kontakt z prawnikiem. Według jej komunikatu Piotr W. od początku odmawiał podania danych osobowych oraz skorzystania z pomocy prawnej, a decyzję o kontakcie z adwokatem zmienił dopiero później. Policja podała również, że nie stwierdzono u niego rany ciętej głowy, o czym informowały media.

KSP udostępniła także nagranie z zatrzymania mężczyzny zarejestrowane kamerą nasobną jednego z funkcjonariuszy uczestniczących w akcji przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie.

"Od samego początku mężczyzna stawiał opór – zarówno bierny, jak i czynny. Nie wykonywał poleceń policjantów, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Próbował uciec, biegnąc w kierunku budynku przy ul. Marszałkowskiej, w którym chciał się ukryć" – czytamy w komunikacie.

"W trakcie zatrzymania naruszył nietykalność cielesną interweniującej policjantki. Funkcjonariuszka doznała obrażeń wymagających udzielenia pomocy medycznej. Została przewieziona do szpitala" – napisano.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...