Kierowcy tracą dokumenty i płacą mandaty. Warszawska policja nie odpuszcza

Dodano:
Policyjny radiowóz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / fotoinformator.pl
Warszawska policja podsumowała efekty akcji "Ciche Miasto", wymierzonej przede wszystkim w kierowców samochodów z nadmiernie głośnymi układami wydechowymi.

Głośne silniki, zmodyfikowane układy wydechowe i charakterystyczne strzały z tłumików, określane przez kierowców jako "popcorn", od dawna wzbudzają skargi mieszkańców dużych miast.

W Warszawie policja postanowiła zdecydowanie zareagować na problem. Od marca prowadzi akcję "Ciche Miasto", podczas której funkcjonariusze sprawdzają pojazdy generujące nadmierny hałas, ale także reagują na inne naruszenia przepisów drogowych.

Komenda Stołeczna Policji przedstawiła wyniki działań prowadzonych od marca do października 2026 roku. Dane pokazują skalę ujawnionych nieprawidłowości.

Tysiące mandatów i setki zatrzymanych dokumentów

Jak poinformowała warszawska policja, w ramach akcji skontrolowano 4592 pojazdy. Funkcjonariusze nałożyli 3382 mandaty karne na łączną kwotę dokładnie 1 419 290 zł. Dodatkowo zatrzymali 143 prawa jazdy i 477 dowodów rejestracyjnych, przede wszystkim ze względu na niewłaściwy stan techniczny samochodów. W 144 przypadkach sprawy skierowano do dalszego postępowania, w tym do sądu.

Nie wszystkie kary dotyczyły nadmiernego hałasu. Policjanci ujawniali również przekroczenia prędkości, agresywne zachowania za kierownicą i inne wykroczenia zagrażające bezpieczeństwu na drogach.

Policjanci sprawdzają głośność samochodów. Mają specjalistyczny sprzęt

Jednym z głównych celów akcji są samochody, w których właściciele zmodyfikowali układ wydechowy, aby uzyskać głośniejszy dźwięk silnika. Popularne są między innymi przeróbki powodujące charakterystyczne strzały z wydechu przy zmianie obrotów. Takie rozwiązania mogą być niezgodne z przepisami, jeśli prowadzą do przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu lub naruszają wymagania techniczne pojazdu. Warszawska drogówka korzysta z sonometrów, czyli urządzeń umożliwiających pomiar natężenia dźwięku.

Od początku akcji przeprowadzono 104 takie pomiary. W 76 przypadkach zatrzymano dowody rejestracyjne w związku z naruszeniami dotyczącymi ochrony środowiska, w tym nadmiernym hałasem generowanym przez niesprawne lub zmodyfikowane układy wydechowe. "Głośny wydech nie daje immunitetu od przepisów" – podkreśliła Komenda Stołeczna Policji w oficjalnym komunikacie.

Działania koncentrują się przede wszystkim w ścisłym centrum Warszawy, gdzie ruch samochodowy jest intensywny, a hałas szczególnie uciążliwy dla mieszkańców. Funkcjonariusze pojawiają się między innymi na ulicach Marszałkowskiej, Grzybowskiej, Królewskiej i Świętokrzyskiej, a także w Alejach Jerozolimskich. Kontrole prowadzone są również w rejonie placów Grzybowskiego, Teatralnego, Zamkowego oraz Piłsudskiego. W działaniach uczestniczą zarówno oznakowane, jak i nieoznakowane radiowozy.

"Ciche Miasto" nie kończy się na jednym weekendzie

Komenda Stołeczna Policji zapowiada kontynuowanie kontroli. Jak podkreślają funkcjonariusze, akcja nie ma charakteru jednorazowego i nie ogranicza się do wybranych weekendów.

"Nie ma znaczenia, czy zmodyfikowany pojazd pojawi się w Warszawie dziś, za tydzień czy za miesiąc. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego nadal będą kontrolować jego stan techniczny i reagować na naruszenia przepisów" – zapowiedziała KSP.

Policja przypomina, że ulice są wspólną przestrzenią kierowców, pieszych i mieszkańców. Głośne samochody mogą zakłócać spokój zwłaszcza w godzinach wieczornych i nocnych. Szczególną uwagę funkcjonariusze będą nadal zwracać na pojazdy ze zmodyfikowanymi tłumikami, usuniętymi elementami ograniczającymi hałas i innymi przeróbkami, które powodują niespełnianie wymagań technicznych.

Źródło: motoryzacja.interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...