"Nie ma mojej zgody". Szef policji wystosował list do funkcjonariuszy
List komendanta głównego policji, datowany na 19 października, został opublikowany przez Komendę Stołeczną Policji. Marek Boroń odniósł się w nim do ostatnich wydarzeń, zwracając uwagę zarówno na agresję wymierzoną w funkcjonariuszy, jak i obowiązek przestrzegania prawa przez samych policjantów.
Na początku pisma komendant wspomniał o sytuacji, w której policjantka wykonująca obowiązki służbowe stała się obiektem obelg i publicznego poniżania.
"Chcę, abyście wszyscy usłyszeli to jasno: jako Komendant Główny Policji stoję za każdym z Was. Nie pozostaję obojętny na próby podważania Waszej godności, dobrego imienia i autorytetu formacji, której służba jest niezbędna dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli. Każdego dnia niezależnie od miejsca i okoliczności wykonujecie zadania, które wymagają odpowiedzialności, odwagi, opanowania i odporności na presję" – napisał Boroń.
Szef policji zaznaczył, że służba wiąże się również z narażeniem na agresję i niesprawiedliwą ocenę.
"Nie ma mojej zgody na obrażanie policjantów"
W liście znalazła się stanowcza deklaracja dotycząca ochrony funkcjonariuszy przed atakami. "Policjant, który zakłada mundur ma prawo do szacunku, ochrony swojej godności i dobrego imienia. Każde działanie Policji jest elementem demokratycznego społeczeństwa. Nie może jednak godzić się na przekraczanie granic czy rozpowszechnianie treści, które naruszają prawa funkcjonariuszy. Nie ma mojej zgody na obrażanie policjantów, którzy rzetelnie i z zaangażowaniem wykonują swoje obowiązki" – podkreślił.
Boroń zapowiedział również wsparcie prawne dla funkcjonariuszy, których prawa zostały naruszone. "Dlatego poleciłem policyjnym prawnikom udzielanie wsparcia funkcjonariuszom, którzy zdecydują się dochodzić ochrony swoich praw, w tym w zakresie przysługujących środków ochrony. Wszystkie działania, po które sięgamy, muszą mieć oparcie w przepisach" – zaznaczył.
Jednocześnie komendant podkreślił, że działania policjantów podlegają ocenie nie tylko pod względem zgodności z prawem, lecz także odpowiedzialności i profesjonalizmu.
Boroń przestrzega funkcjonariuszy. "Każda interwencja musi mieć podstawę prawną"
W drugiej części listu komendant odniósł się do standardów działania policji. Przypomniał, że mundur oznacza nie tylko uprawnienia, ale również szczególną odpowiedzialność. "Mundur zobowiązuje. Do profesjonalizmu, odpowiedzialności, przestrzegania prawa i szacunku wobec każdego człowieka. Ale mundur nie oznacza, że można godzić się na poniżanie, zastraszanie czy bezkarne naruszanie Waszych praw" – napisał.
Szef policji zaznaczył, że funkcjonariusze nie mogą uchylać się od interwencji w obliczu łamania prawa. Jednocześnie przestrzegł przed wykorzystywaniem policyjnych uprawnień w sposób nieproporcjonalny. "Chcę także wszystkim jasno powiedzieć, że policjantki i policjanci będą reagować na naruszenia prawa i wykonywać swoje obowiązki zawsze wtedy, gdy wymagają tego okoliczności i przepisy. Nie zmieni tego presja, groźby ani nawoływanie do zaniechania czynności służbowych" – zapewnił.
"Każda interwencja musi mieć podstawę prawną, a sposób jej przeprowadzenia musi być adekwatny do sytuacji. To właśnie profesjonalizm, a nie uleganie naciskom, wyznacza standard naszej służby" – podkreślił.
Na zakończenie komendant zapewnił policjantów o swoim wsparciu, ale przypomniał również o konieczności zachowania standardów postępowania. "Wiem, jak wiele wysiłku wkładacie w codzienną służbę. Wiem również, że nie zawsze spotyka się ona z uznaniem, na jakie zasługuje. Nie możemy jednak pozwolić, by agresja i nienawiść przesłoniły sens naszej pracy. Dziękuję Wam za codzienną służbę, za profesjonalizm i za to, że mimo trudnych sytuacji nie tracicie z oczu tego, co najważniejsze – bezpieczeństwa obywateli" – zakończył Boroń.