UE bada, czy w zamieszki ingerowała Rosja. "Wynik z góry znany"

Dodano:
Kaja Kallas, Ursula von der Leyen, zamieszki we Francji Źródło: PAP/EPA / Bryan Meade / RONALD WITTEK / X COLDJACK
Jak Ursula von der Leyen z Kają Kallas wezmą się za szukanie rąk Putina w rewolucji we Francji to wynik jest z góry znany – zwraca uwagę Adam Wielomski.

Na wskazanie Władimira Putina jako potencjalnego inspiratora potężnych zamieszek prowadzonych we Francji i innych krajach masowej migracji przez imigrantów i lewicowych radykałów nie trzeba było długo czekać.

Władze UE badają możliwość zagranicznej ingerencji w internecie i kampanii dezinformacyjnych związanych z zamieszkami we Francji oraz podobnymi aktami przemocy w innych krajach Europy. Według źródeł "Financial Times" "prorosyjskie" i "skrajnie prawicowe" konta w mediach społecznościowych rozpowszechniały nagrania przemocy i fałszywe informacje, próbując podsycać niepokoje.

Jeden z rozmówców "Financial Times" zaznacza jednak, że rosyjskie działania miały przede wszystkim charakter reaktywny i polegały na wykorzystywaniu wydarzeń, które już się rozpoczęły.

Skąd ludzie mogliby dowiedzieć się, kto robi zamieszki we Francji, gdyby nie nagrania na X?

Cała sprawa może mieć związek z próbami przeforsowania cenzury w Unii Europejskiej. Od momentu zakupu Twittera (obecnie X) przez Elona Muska, platforma ta jest dla Komisji Europejskiej szczególnie kłopotliwa, ponieważ amerykański przedsiębiorca w bardzo dużym zakresie wyeliminował blokowanie treści. Tymczasem komentujący w Polsce zwrócili uwagę, że gdyby nie X, to społeczeństwa w Europie w zasadzie nie miałyby skąd się dowiedzieć, że Francja jest dewastowana przez imigrantów, w zdecydowanej większości z Afryki, lub osoby pochodzenia migranckiego, ponieważ mainstreamowe media przedstawiają te wydarzenia jako protesty uczniów. (Od strajków m.in. licealistów i nauczycieli rzeczywiście się zaczęło).

Komisja Europejska prowadzi rozmowy z francuskimi władzami o współpracy z platformami społecznościowymi, w tym z serwisem X, w celu ograniczenia rozpowszechniania "treści rasistowskich", nawołujących do przemocy lub wprowadzających odbiorców w błąd. Unijni regulatorzy chcą również ustalić, czy algorytmy platform nie zwiększają zasięgu materiałów podsycających napięcia.

Wielomski: Kallas i von der Leyen wezmą się za szukanie rąk Putina

Rozbawienia z rewelacji "Financial Times" nie kryje politolog i publicysta Adam Wielomski.

"Jak Ursula von der Leyen z Kają Kallas wezmą się za szukanie rąk Putina w rewolucji we Francji to wynik jest z góry znany. Ba, raport może już jest napisany i powstał przed ich wybuchem. Wystarczy w brakujące miejsca wpisać daty" – skomentował na swoich social mediach.

Polska trendsetterem? Długosz: Protesty inspirowane z Rosji

Przypomnijmy, że jeszcze zanim pojawiła się informacja, że za sprawę wzięły się władze Komisji Europejskiej Rosję jako państwo inspirujące rozruchy zdemaskowała Dominika Długosz, dziennikarka Newsweeka i Onetu. "Bardzo się na pewno zdziwimy jak się za rok/dwa/pięć okaże, że protesty właśnie teraz w Hiszpanii, Francji, Włoszech były inspirowane z Rosji" – rozpoznała. "W szoku będziemy" – dodała Długosz.

Putin tych migrantów nawpuszczał

Sugestię mainstreamowej dziennikarki skomentowali krótko publicyści "Do Rzeczy" – Rafał Ziemkiewicz i Łukasz Warzecha. "Bo to Putin tam wszystkich tych migrantów nawpuszczał i tych długów narobił. Wiadomix, pani Dominiusiu" – skomentował Ziemkiewicz.

Putin zgładził dinozaury i zabił Vasco da Gamę

"Co jeszcze w historii inspirowała Rosja? Moim zdaniem Putin stał za zagładą dinozaurów, uderzeniem meteorytu tunguskiego, zabójstwem Leszka Białego oraz śmiercią Vasco da Gamy. Przy czym da Gamę Putin osobiście zaraził malarią, nasyłając na niego wytresowanego komara" – napisał Warzecha.

Źródło: X / Financial Times / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...