Zawrzało po decyzji o UPA. Ukraińskie MSZ zabrało głos

Dodano:
Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha Źródło: PAP / Victor Kovalchuk
Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych skrytykowało decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu 2027 roku rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i jej dowódcy Romana Szuchewycza.

ukraińskie MSZ wydało oświadczenie dotyczące decyzji władz obwodu lwowskiego, które postanowiły ustanowić 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Ołeha Olżycza.

Decyzja wywołała zdecydowaną krytykę ze strony Polski. UPA odpowiada za masowe mordy na polskiej ludności cywilnej, dokonane w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Szuchewycz, jako naczelny dowódca tej formacji, ponosi odpowiedzialność za jej zbrodnicze działania.

Ukraińska dyplomacja zapewniła, że Kijów pozostaje zaangażowany w rozwijanie dobrych stosunków z Polską i kontynuowanie dialogu historycznego.

MSZ Ukrainy krytykuje decyzję władz Lwowa

W oficjalnym stanowisku ukraiński resort spraw zagranicznych wspomina o postępach, jakie w ostatnich latach rzekomo udało się osiągnąć w relacjach z Warszawą. Wskazano między innymi na współpracę obronną, prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych oraz działania służące rozwiązywaniu sporów historycznych.

Jednocześnie jednoznacznie negatywnie oceniono inicjatywę Lwowskiej Rady Obwodowej. "W tym kontekście uważamy, że niedawna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, dotycząca wrażliwych kwestii historycznych w stosunkach dwustronnych, przynosi skutki przeciwne do zamierzonych w ramach naszych obecnych wysiłków na rzecz dalszego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich i rozwiązywania problemów w obliczu pełnowymiarowej rosyjskiej agresji oraz bezprecedensowych zagrożeń dla bezpieczeństwa obu naszych krajów i całego regionu" – przekazało MSZ Ukrainy.

Ukraińska dyplomacja zwróciła tym samym uwagę, że kontrowersyjne inicjatywy historyczne mogą utrudniać współpracę między oboma państwami, szczególnie w obliczu trwającej wojny z Rosją.

Sikorski reaguje. Chce zakazu wjazdu do Polski dla ukraińskiego radnego

Wcześniej w środę stanowcze działania wobec autora inicjatywy zapowiedział szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.

Minister poinformował, że podpisał wniosek o umieszczenie Swiatosława Szeremety, deputowanego Lwowskiej Rady Obwodowej, na liście osób niepożądanych w Polsce. "Podpisałem wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w RP radnego obwodu lwowskiego S. Szeremeta, rekonstruktora Galizien Waffen-SS, autora pomysłu ustanowienia 2027 rokiem R. Szuchewycza, dowódcy UPA, który wydawał rozkazy wysiedlania i mordowania Polaków" – napisał Sikorski na platformie X.

Szeremeta jest deputowanym do Lwowskiej Rady Obwodowej z ramienia Europejskiej Solidarności, ugrupowania byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Pełni również funkcję sekretarza ukraińskiej międzyresortowej komisji do spraw upamiętnień. Uczestniczył w prowadzonych w ostatnim czasie przez stronę polską pracach poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Ukrainie.

Jest deklaracja od otoczenia Zełenskiego

W środę rano wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki poinformował, że polska dyplomacja otrzymała zapewnienie od współpracowników prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, iż kontrowersyjna decyzja władz obwodu lwowskiego nie wejdzie w życie. – Mamy obietnicę ze strony najbliższych współpracowników prezydenta Zełenskiego, że ta decyzja nie wejdzie w życie – przekazał Bosacki.

Wiceszef polskiej dyplomacji zwrócił również uwagę, że uchwała została usunięta z oficjalnej strony internetowej władz obwodu lwowskiego. – Trzymamy za słowo kancelarię prezydenta Zełenskiego, że ta fatalna decyzja w życie nie wejdzie – podkreślił.

Lwowscy radni chcieli uczcić UPA i Szuchewycza

Kontrowersyjna decyzja zapadła we wtorek podczas posiedzenia Lwowskiej Rady Obwodowej, będącej odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego. Radni zdecydowali, że 2027 rok będzie poświęcony pamięci UPA, Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza. Za upamiętnieniem Szuchewycza i UPA głosowało po 52 deputowanych, natomiast inicjatywę dotyczącą Olżycza poparło 49 radnych.

Podczas obrad Swiatosław Szeremeta przekonywał, że postacie i organizacje objęte uchwałą zasługują na szczególne upamiętnienie. – Jest to nasza historia, nasi bohaterowie i powinniśmy w należny sposób uszanować ich pamięć – mówił radny.

Źródło: X / PAP
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...