Polski żołnierz postrzelił nielegalnego migranta z Syrii. Jest wyrok sądu

Dodano:
Żołnierz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: X / @MON_GOV_PL
Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie uniewinnił żołnierza, który podczas służby na granicy z Białorusią przypadkowo postrzelił obywatela Syrii.

W środę Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie podporucznika Adama Ł., oskarżonego o nieostrożne obchodzenie się z bronią podczas pełnienia służby na granicy polsko-białoruskiej. Sprawa dotyczy wydarzeń z listopada 2023 roku, kiedy podczas pościgu za grupą migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli polską granicę, doszło do przypadkowego postrzelenia obywatela Syrii.

Wojskowy potknął się podczas biegu, a trzymana przez niego broń wystrzeliła. Pocisk trafił uciekającego mężczyznę, który następnie został przewieziony do szpitala.

Mimo że ekspertyzy wskazywały na możliwość przypadkowego wystrzału z powodu wad konstrukcyjnych broni, żołnierz usłyszał zarzuty karne.

Sąd uniewinnił żołnierza. "Broń mogła wystrzelić sama"

Podczas środowego posiedzenia sąd nie podzielił stanowiska prokuratury i zdecydował o całkowitym uniewinnieniu podporucznika Adama Ł. W uzasadnieniu wyroku sędzia ppłk Michał Żak odniósł się do ustaleń biegłych dotyczących konstrukcji broni używanej przez żołnierza.

– Broń po upadku wojskowego, nawet prawidłowo zabezpieczona, mogła wystrzelić sama – wskazał sędzia, cytowany przez białostocką "Gazetę Wyborczą". Sąd podkreślił również, że w toku postępowania nie wykazano, aby oficer posługiwał się bronią w sposób nieodpowiedni.

Z ekspertyz wynikało, że używany przez żołnierza pistolet maszynowy PM-98 posiadał wady konstrukcyjne, które mogły doprowadzić do przypadkowego oddania strzału w wyniku upadku. Jak wcześniej informował Onet, dokumentacja szkoleniowa nie określała szczegółowych procedur postępowania z tą bronią podczas pościgu w trudnym terenie.

Zamiast wsparcia dostał zarzuty

Do incydentu doszło 3 listopada 2023 roku w okolicach miejscowości Topiło na Podlasiu. Podczas pościgu za migrantami żołnierz potknął się, a z jego broni padł niekontrolowany strzał. Pocisk trafił obywatela Syrii. Poszkodowany został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł operację usunięcia pocisku z okolic kręgosłupa. W maju 2025 roku prokuratura przedstawiła podporucznikowi Adamowi Ł. zarzut z art. 354 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczący nieostrożnego obchodzenia się z bronią i spowodowania w ten sposób nieumyślnego uszczerbku na zdrowiu. Za zarzucany czyn groziła mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Obrońcy oficera od początku przekonywali, że żołnierz wykonywał obowiązki służbowe i nie dopuścił się przestępstwa. Wskazywali również na opinie biegłych, którzy potwierdzili możliwość samoczynnego wystrzału broni.

W toku postępowania prokuratura zmieniła swoje stanowisko. Zamiast domagać się skazania żołnierza na karę więzienia, wystąpiła z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania. Na takie rozwiązanie nie zgodzili się obrońcy podporucznika Adama Ł., którzy konsekwentnie domagali się całkowitego uniewinnienia.

Według doniesień medialnych prokuratura wnioskowała również o zasądzenie na rzecz postrzelonego obywatela Syrii nawiązki w wysokości 2 tys. zł.

Wyrok nie jest prawomocny.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...