Apel do prezydenta. "Uwolnienie od zarzutu zdrady na rzecz Niemiec"

Dodano:
Prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP / Leszek Szymański
Piotr Woyciechowski i prof. Dominik Smyrgała skierowali do Kancelarii Prezydenta petycję ws. pośmiertnej rehabilitacji mjr. Jerzego Sosnowskiego, wybitnego oficera polskiego wywiadu.

W latach 1926-1934 mjr Jerzy Sosnowski kierował placówką wywiadu "IN-3" w Berlinie. Jego działalność w Niemczech zakończyła się aresztowaniem i skazaniem na dożywotnie więzienie w lutym 1935 r.

Rotmistrz wrócił do Polski w ramach wymiany agentów w kwietniu 1936 r. Jego przełożeni z Oddziału II Sztabu Głównego zrobili z niego bezpodstawnie zdrajcę i niemieckiego agenta. Był więziony bezprawnie, bez nakazu aresztowania i bez przestawienia zarzutów przez 18 miesięcy. Ostatecznie, w czerwcu 1939 r., został skazany na 15 lat więzienia za zdradę państwa. Zmarł w 1942 r.

Jerzy Sosnowski, oficer polskiego wywiadu

Petycja do prezydenta ws. mjr. Sosnowskiego

"Miło nam poinformować, iż wspólnie z profesorem Dominikiem Smyrgałą złożyliśmy dzisiaj w Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego petycję w sprawie podjęcia działań mających na celu rehabilitację naszego bohatera narodowego – mjr. Jerzego Sosnowskiego. Zapraszamy do lektury i liczymy na wasze wsparcie" – napisał na platformie X Piotr Woyciechowski.

Oto pełna treść petycji:

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

My, niżej podpisani (...) zwracamy się do Pana Prezydenta z uprzejmą prośbą o pośmiertną rehabilitację mjr. Jerzego Sosnowskiego, syna Józefa, ur. 3 lub 4 grudnia 1896 r., zm. prawdopodobnie 26 maja 1942 r. w Saratowie, ostatnie miejsce pełnienia służby – Oddział II Sztabu Głównego Wojska Polskiego, i choćby symboliczne uwolnienie od zarzutu zdrady na rzecz Niemiec w czasie realizowania przez niego misji wywiadowczej w Berlinie w latach 1925-1934.

Po dekonspiracji, aresztowaniu i orzeczeniu wobec niego kary dożywotniego więzienia w Niemczech, powrócił do Polski w ramach wymiany więźniów w 1936 r., po czym natychmiast ponownie uwięziony, półtora roku przetrzymywany w izolacji bez decyzji sądu, a następnie oskarżony o zdradę. W dniu 17 czerwca 1939 r. Wojskowy Sąd Okręgowy nr 1 w Warszawie skazał go na karę 15 lat więzienia, 10 lat pozbawienia praw publicznych i 200 tys. złotych grzywny. Wyrok pozostaje nieprawomocny, ponieważ mjr Sosnowski wniósł do Najwyższego Sądu Wojskowego o jego rewizję. Ta nie została rozpoznana, ponieważ uniemożliwił to wybuch II wojny światowej, w trakcie której akta sprawy zaginęły. Dziś możliwe jest jedynie wsteczne odtworzenie przebiegu procesu.

Co jednak istotne, współcześnie historycy dysponują dokumentami i informacjami, które nie były znane śledztwu w 1939 r. i jednoznacznie dowodzą niewinności oficera.

W opinii wszystkich liczących się badaczy losu mjr. Sosnowskiego, fakty i archiwalia całkowicie przeczą tezie o zdradzie. Ta miałaby się zasadzać przede wszystkim na fikcyjności przysyłanych przez niego dokumentów, w szczególności planów operacji Kriegspiel. Tymczasem jednak, oceniając dorobek operacyjny kierowanej przez niego placówki wywiadowczej, trudno znaleźć w historii nie tylko polskiego, ale i każdego innego wywiadu, sukcesy takiej miary, jak te, które były dziełem mjr. Sosnowskiego. Zdobycie dowodów na współpracę sowiecko-niemiecką jeszcze w czasie istnienia Republiki Weimarskiej miało ogromne znaczenie polityczne, wskazujące wprost na łamanie przez Niemcy traktatu wersalskiego i agresywne plany obu sąsiadów II Rzeczypospolitej. Zasługi te były doceniane przez najwyższe kierownictwo państwa, z marszałkiem Józefem Piłsudskim włącznie. Jeszcze większą wartość miał wspomniany już wyżej plan operacji Kriegspiel, który w istocie był planem mobilizacji niemieckiej armii na wypadek wojny. Co ważne, planem ofensywnym, ewidentnie łamiącym nałożone na Niemcy przez traktat wersalski ograniczenia. Był to niezbity dowód tego, co Pan Prezydent niejednokrotnie powtarza w swoich wystąpieniach publicznych, w tym m. in. podczas przemówienia na Westerplatte 1 września 2026 roku: "Niemcy nie potrzebowały Hitlera, aby wejść na wojenną ścieżkę i przygotować inwazję na Polskę i inne państwa".

Osobną kwestią pozostają wątpliwości dotyczące legalności procesu mjr. Sosnowskiego.

Po pierwsze, przed jego rozpoczęciem, oficer był całkowicie nielegalnie przetrzymywany w izolacji przez macierzysty Oddział II Sztabu Głównego, bez żadnej podstawy prawnej i jakiegokolwiek oparcia w procedurach. Nie da się tego nazwać nawet aresztem wydobywczym, ponieważ mjr Sosnowski nie był wtedy legalnie aresztowany. Także później, już po jego oficjalnym zatrzymaniu i osadzeniu, popełniono cały szereg uchybień i błędów formalnych w sprawie. Posługiwano się materiałem dowodowym wytworzonym podczas nielegalnego przetrzymywania go w izolacji, gdzie stosowano wobec niego niedozwoloną prawem presję, zaś postępowanie przygotowawcze prowadzono jako dochodzenie, nie jako śledztwo.

Rażącym naruszeniem była także sama kompozycja aktu oskarżenia, która odnosiła się w dużej mierze do elementów legendy, czyli fałszywej historii mającej uwiarygodnić życiorys i cel pobytu Sosnowskiego w Berlinie, zarazem ukrywającej jego prawdziwą misję wywiadowczą. Błędne były podstawy prawne oskarżeń i ich ogólnikowe sformułowania. Co bodaj najważniejsze, nie ma w nim odniesienia do tego, że dokument Kreigspiel sam Oddział II w wewnętrznych opracowaniach uznawał za autentyczny, pozbawiony cech falsyfikacji czy inspiracji i dzielił się nim z sojusznikami. Można się zastanawiać, czy fakt ten zatajono przed prokuratorem, czy został on świadomie pominięty w trakcie procesu.

Dziś, znając także niemieckie akta procesu o szpiegostwo oraz późniejsze wiadomo, że zarzuty o zdradę na rzecz Niemiec były całkowicie bezpodstawne. W tej sytuacji należy uznać, że cały polski proces nosił znamiona zbrodni sądowej.

Ponieważ, jak już wspomnieliśmy, akta sprawy zaginęły, nie da się jej ponownie podjąć, a wyrok jest nieprawomocny i takim już najpewniej pozostanie, uważamy, że ludzka przyzwoitość, elementarna sprawiedliwość i powaga Rzeczypospolitej Polskiej wymagają, aby mjr. Sosnowskiego oczyścić z fałszywych zarzutów.

Pozwalamy sobie zarazem zwrócić uwagę na precedens, który miał już miejsce w podobnej sprawie. Przez całe lata niesłusznie oskarżany o zdradę, która miała doprowadzić do rozbicia w 1943 r. Organizacji Specjalnych Akcji Bojowych "Osa"-"Kosa 30", był Stanislaw Jaster ps. "Hel". 25 września 2019 r. Prezydent Andrzej Duda odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, co stanowiło symboliczną jego rehabilitację.

Niniejszym prosimy Pana Prezydenta o skorzystanie z przysługującej Mu prerogatywy oraz o analogiczną decyzję w sprawie Jerzego Sosnowskiego – tj. o pośmiertne odznaczenie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne osiągnięcia na polu obronności kraju i służby państwowej.

Prośbę motywujemy dodatkowo tym, że po raz ostatni mjr. Sosnowskiego odznaczono i awansowano w roku 1929, a więc jeszcze przed przekazaniem przez niego planów operacji "Kiergspiel". W naszej opinii, byłoby to zadośćuczynienie fałszywym oskarżeniom, jakie go spotkały i docenienie wiernej służby Ojczyźnie.

Biorąc pod uwagę przestawiony powyżej stan faktyczny i prawny, wnosimy jak petitum.

Jednocześnie wyrażamy zgodę na podanie na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP naszych danych osobowych.

W oczekiwaniu na zwrotną odpowiedź, pozostajemy z wyrazami najwyższego szacunku.

Źródło: DoRzeczy.pl / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...