"Małpki" będą coraz droższe. Wkrótce mogą zostać zakazane

Dodano:
Alkohol, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Sejmowa Komisja Zdrowia pracuje już nad wprowadzeniem zakazu sprzedaży tzw. małpek. Jak jednak informują media, głosowanie nad ustawą najprawdopodobniej będzie miało miejsce dopiero pod koniec tej kadencji Sejmu.

Koncepcja pełnego wycofania z rynku tzw. małpek, oficjalnie pojawiła się podczas prac sejmowej Komisji Zdrowia nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Co ciekawe, parlamentarzyści w tej sprawie byli dość zgodni.

Początkowo zakaz miał zostać zawarty we wspomnianej wyżej ustawie. Ostatecznie rozwiązanie to wyłączono z trwających prac i rozpoczęto odrębną ścieżkę legislacyjną. Jak informuje "Rzeczpospolita", przepisy dotyczące zakazu sprzedaży "małpek" czeka długa nostryfikacja. W praktyce oznacza to, że głosowanie nad projektem może mieć miejsce dopiero pod koniec przyszłego roku.

– Część ważnych propozycji, m.in. dotyczących małpek, nie znalazła się w obecnym projekcie ze względu na konieczność kolejnego, długiego procesu notyfikacji (w Komisji Europejskiej – red.) – powiedziała w rozmowie z gazetą poseł Nowej Lewicy Joanna Wicha.

Zakaz mrzonką?

Problem w tym, że chociaż politycy postulują wprowadzenie zakazu sprzedaży "małpek", to w sprawie nic się nie dzieje. Ministerstwo Zdrowia od wielu miesięcy zapowiadało projekt w tej sprawie, ale do dzisiaj go nie ma. Warto zauważyć, że nowy projekt również będzie musiał przejść całą procedurę legislacyjną od początku. Nad obecnymi zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości pracowano rok, a proces wciąż nie jest zakończony, więc tym bardziej szanse, że nowy projekt, którego jeszcze nie ma, miałby być przeprocedowany do końca kadencji wydają się zerowe. Zwłaszcza, że do tego należy jeszcze dodać notyfikację unijną, o czym mówili wczoraj posłowie podczas posiedzenia Komisji Zdrowia.

Warto również zauważyć, że Joanna Wicha i Wioletta Tomczak twierdzą, że poprawka z "małpkami" może spowodować, iż tej ustawy nie będzie w tej kadencji, a jednocześnie mówią, że zdążą uchwalić nowy projekt. Brzmi to jednak nierealnie, a w dodatku jest wykorzystywane jako argument w dyskusji. Wydaje się więc, że to de facto próba utrącenia zakazu sprzedaży "małpek". Trudno nie odnieść także wrażenia, że obie posłanki kluczą w sprawie "małpek" i pomimo ogromnej zgodności wśród posłów, próbują rozmyć temat, obiecując nowy projekt w bliżej nieokreślonej przyszłości, co na pewno nie daje szans na wejście zakazu w życie. Tymczasem nie ma powodu, dla którego nie można przyjąć przepisu o zakazie "małpek" i go notyfikować. Zwłaszcza, że w parlamencie panuje w tej sprawie – przynajmniej teoretycznie – polityczny konsensus.

Problem "małpek"

Centrum Monitorowania Rynku podaje, że w okresie od czerwca 2025 do czerwca 2026 sprzedano w Polsce 40 mln sztuk małpek, co dało kwotę przychodów 6 mld złotych. To 1/3 rynku wódek w kraju. Jak podaje "Rzeczpospolita powołując się na dane CMR, sprzedaż spadła zaledwie o 1 proc. w relacji rocznej, znacznie mniej niż mocnych alkoholi ogółem (np. wódki czyste odnotowały spadek aż o 19 proc.). Polacy coraz częściej piją "małpki" smakowe. To ta część segmentu notuje wzrosty. Spada natomiast sprzedaż "małpek" zawierających czystą wódkę.

W przyszłym roku ceny "małpek" znacznie pójdą w górę. Wzrośnie bowiem nie tylko akcyza, ale także dodatkowe opłaty od małpek (za butelki do 300 ml alkoholu), które wzrosną z 1 zł do 4 zł. Cena jednej buteleczki w sklepie może zatem dojść nawet do 14 złotych.

Polacy kupują "małpki"

Przypomnijmy, że osławione "małpki" to zwykle szklane butelki zawierające 100 lub 200 ml mocnego alkoholu. Nie jest tajemnicą, że ich popularność w Polsce od budzi kontrowersje od wielu lat. Polacy kupują dziennie od 1 do nawet 3 mln takich opakowań. Szczególnie niepokojąca jest sprzedaż w godzinach porannych — około 400 tys. "małpek" ma być kupowanych każdego dnia przed południem.

Zwolennicy zakazu podkreślają, że niewielki rozmiar buteleczek ułatwia szybkie i dyskretne spożywanie alkoholu. Kolejny kłopot stanowi zaśmiecanie nimi przestrzeni publicznej.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...