Nawrocki wprowadzi stan wyjątkowy i wezwie wojsko? Lisicki komentuje
Rząd zajął siedzibę Trybunału Konstytucyjnego i "zawiesił" prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Przed budynkiem trybunału zgromadzili się politycy prawicy oraz manifestanci, którzy domagają się wycofania policji i przywrócenia porządku. Do kraju wraca prezydent Karol Nawrocki, który miał odbyć wizytę w Senegalu. Jak dalej potoczą się wydarzenia? Głos zabrał Paweł Lisicki.
– Dzieje się zamach stanu. Można powiedzieć, że Polska, jako pierwszy kraj w Europie, dołączyła do Ameryki Południowej, bo tego typu operacje zdarzają się w Ameryce bądź Afryce. Donald Tusk wprowadził nas do tej sfery geograficznej (...) w sensie prawnym wszystkie te decyzje, które są podejmowane przez tych sędziów na czele z Anną Korwin-Piotrowską, są całkowicie sprzeczne z prawem. Są jego naruszenie, złamaniem i nie mają żadnych podstaw prawnych – powiedział redaktor naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.
Nawrocki wprowadzi stan wyjątkowy?
Zdaniem Lisickiego, obecna sytuacja daje prezydentowi Karolowi Nawrockiemu możliwość wprowadzenia stanu wyjątkowego i wezwania wojska do przywrócenia w Polsce praworządności.
– Donald Tusk, razem z ministrem Sikorskim występują teraz jako zamachowcy, którzy zrywają regułę działania państwa. Wykorzystują to w celach całkowicie sprzecznych z zasadami konstytucji i próbują uwłaszczyć się i przejąć, nie mając do tego żadnych prerogatyw, władzę nad Trybunałem Konstytucyjnym. Sytuacja, w której minister sprawiedliwości sam odwołuje prezesa Trybunału Konstytucyjnego, nie ma żadnych podstaw prawnych. Mam też wrażenie, że jest to operacja, przynajmniej ze strony rządowej, dobrze przygotowana. Nie jest to więc wyskok pana Żurka, ale przemyślana operacja – wskazał redaktor naczelny "Do Rzeczy".